2. Rogoziński Półmaraton Przemysła II ZAPISY

Zapisy na 2. Rogoziński Półmaraton Przemysła II prowadzone są przez portal jednej z najlepszych firm pomiarowych na rynku: Datasport. Ważne jest, że aby znaleźć się na liście startowej, należy również wpłacić na nasze konto opłatę startową. Wszystkie niezbędna dane do jej uiszczenia podane zostaną w mailu wysłanym na Waszą skrzynkę. Mail ten zostanie wysłany automatycznie po rejestracji. Księgowanie wpłat może trwać około 2 dni roboczych. Limit uczestników biegu wynosi 599 osób. Warto o tym pamiętać podczas rejestracji.

Zapraszamy do udziału w naszym biegu.
Opłata startowa wynosi: do dnia 14 października 50 zł, do dnia 28 października 70 zł
zapisy: Zapisy na półmaraton

opłatę startową należy przesłać na konto organizatora:
Stowarzyszenie Rogoziński Klub Biegacza
Bank PEKAO SA O/Rogoźno nr. konta: 15 1240 6872 1111 0010 6679 0351
z dopiskiem: “Imię i nazwisko zawodnika – półmaraton”

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

ZaBIEGAJ o FUNdusze

14424224_1188467001227945_427031374_oW dniu 24 września 2016 w Poznaniu na Malcie odbyła się pierwsza edycja biegu organizowanego przez Urząd Marszałkowski pt. „ZaBIEGAJ o FUNdusze”. Głównym celem imprezy było pozyskanie wiedzy na temat otrzymywania dotacji unijnych. Ciekawy sposób na zdobycie informacji i wzięcie udziału w rywalizacji sportowej zaowocował pojawieniem się na starcie około grupy 800 biegaczy. Nasi klubowicze również postanowili się tam pokazać.
Do wyboru były dwa dystanse. Krótszy czyli 5,4km (jedno okrążenie maltańskiego jeziora) lub 10,8km (dwa okrążenia). Daniel i Monika wybrali pierwszą trasę. Asia zdecydowała się pobiec dłuższą. Warto wspomnieć, że dla Daniela miał to być debiut. Miał, bo tego dnia na Malcie dwie godziny wcześniej odbywał się jeszcze jeden bieg i pod wpływem chwili w nim też Daniel wystartował. ZaBIEGAJ o FUNdusze było, więc dla niego drugim startem w tym dniu. Niestety już z kontuzją, której nabawił się na pierwszym starcie. Ze względu na to w tym biegu poszło mu już nieco słabiej w porównaniu do wyniku uzyskanego poprzednio.
Asia pobiegła zgodnie z planem, mimo to z wyniku była troszeczkę niezadowolona, bo chciała zmieścić się w godzinie, ale przecież niewiele brakowało. Monika natomiast zaskoczyła samą siebie i pobiegła lepiej niż tego oczekiwała dzięki czemu zdobyła trzecie miejsce w swojej kategorii życiowej wygrywając puchar i nagrodę rzeczową w postaci głośnika bluethooth.
Impreza świetnie zorganizowana dlatego chętnie wrócimy tam za rok by poprawić nasze wyniki.

Dystans 5,4km
Daniel Biniek: 33m35s
Monika Just: 30m13s

Dystans 10,8km
Joanna Witkowska: 1h2m32s

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Bieg z Opel Szpot 2016

14446395_1188466651227980_67246697_oW dniu 24 września 2016 Daniel zjawił się w Poznaniu na Malcie z zamiarem wystartowania w biegu ZaBIEGAJ o FUNdusze. Bieg ten startował o godzinie 13.00. Kiedy jednak około godziny 11.00 usłyszał, że star odbędzie się za 15 minut. Pobiegł do biura zawodów i dopiero patrząc na numer startowy zauważył, że to zupełnie inny bieg. Tym sposobem wystartował w  Opel Szpot na dystansie 5,4km. Był to jego debiutancki start i to bardzo udany Daniel  z czasem 27m47s zdobył 49 miejsce. Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.

Daniel Biniek: 27m47s

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czwartkowy trening

czekamy na relacje

Opublikowano Treningi | Skomentuj

I Lubaski Cross Szlakiem Bursztynowym

14339465_1135427573160027_730932197_oDzięki znajomym z Lubasza wpadł mi gdzieś link do pierwszych zawodów organizowanych w ich mieście. Dystans nie standardowy bo do wyboru 5.3km albo 10.6km. Ale nogi po maratonie ciężkie – dzień wcześniej Rożnowice czyli idealna okazja by robiąc dyszkowy weekend podreperować sobie szybkość. ZAPISANY :) Na miejscu meldujemy się z Anią i Hanią chwilę przed 10, czyli przed biegiem na 5.3km. Wojtek jest zapisany na 10.6km, które startuje o 12 ale na krótszym dystansie startowało kilku znajomych więc być trzeba. Podziwiamy jezioro w Lubaszu – olaboga jakie czyste a chwilę przed 12 melduję się kolega z Poznania – Zbyszek, którego znamy z treningu w Rogoźnie :) Zbyszku, pamiętaj, że obiecałeś nam kolejny ! :) Dyszka z kropką startuje o godzinie 12. Startujemy i od razu lecimy do lasu. Jest ładnie, jest chłodno. Mimo, że słońce świeci cały dzień, jesień zaczyna dawać o sobie znać. W okolicach drugiego kilometra wyłania się pierwszy podbieg. Nie jest ciężki ale jest długi. Dalej biegniemy przez pola by następnie wrócić do lasu i obiec dookoła urokliwy pałacyk. To już czwarty kilometr. Piąty kilometr to rozpoczęcie drugiego podbiegu. Krótki, ale Ci którzy biegali w Wałbrzychu mogą sobie wyobrazić że był stromy niczym ten Wałbrzyski. Podbieg kończył się koło Sanktuarium Królowej Rodzin. I tak kończąc tę pętle trzeba było rozpocząć kolejną, tą samą. Znów dwa podbiegi ( na tym drugim robionym po raz drugi pod koniec użyłem niecenzuralnego słowa ;)). Pochwalić organizatorów trzeba za aż dwa punkty z wodą. Co w konsekwencji dało cztery możliwości napicia się wody. Poprawiając wczorajszy wynik zająłem miejsce piąte (czas 39:43)  a dzięki moim znajomym czułem się jak w domu. Kończąc osobiście chce podziękować: Ani i Hani za transport, Darii i Monice za gościnę (z gratulacjami dla Darii!!) no i Zbyszkowi ;-) A do Lubasza zapraszam. Siła biegowa na 150%! :)

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

Korona Wielkopolski – IV Bieg im. Marka Stefaniaka

SONY DSCW ostatni tak cieplutki weekend (według synoptyków rzecz jasna) ekipa RKB wybrała się na imprezę współorganizowaną przez Gminę Rogoźno czyli do Rożnowic. Część z nas ciepło wspomina bieg im. Marka Stefaniaka: Jacek debiutował podczas drugiej edycji tego biegu, Wojtek odniósł tu pierwsze zwycięstwo, i znalazło by się jeszcze z kilka innych wspomnień ;-) W tym roku na miejscu było aż 9 zawodników w tym Maciej który miał dziś oficjalnie debiutować. Pojawił się również Marek na rowerze który zadbał o pamiątki w postaci fotografii. Ze wsparciem przyjechali również Hania i  Bartek. Wspierali też pracujący na miejscu Ania i Darek :)  Trasa delikatnie zmieniona – z 9.8km zrobiło się 10.4. Nadal pozostawał podbieg, nadal biegliśmy obok grobów Rożnowickich. Start i meta nadal na terenie Monaru. Wystartowaliśmy po zawodnikach Nordic Walking czyli około 12.35. Pierwszy z naszych na mecie zameldował się Wojtek który jednak nie wygrał ;-) Zajął miejsce drugie. Trzecie miejsce zajął Piotr Ignasiak z ogromną bo aż trzy minutową przewagą nad kolejnym zawodnikiem. Niemal po sobie wpadli Łukasz Dudkowiak i Kamil Walensiak. Niewiele od siebie byli też Pan Henryk i Zbyszek. Panu Henrykowi czas 56:27 pozwolił wygrać kategorię wiekową. Drugi w tej kategorii był Pan Jerzy Gendek – również z Rogoźna :) Maciej zadebiutował z czasem 58:25 i razem z Kamilem ostrzą sobie zęby na kolejne biegi z serii Korona Wielkopolski. Niewiele do złamania godziny zabrakło Jackowi który na metę tradycyjnie wbiegał z synem Wiktorem. Natomiast ostatni zameldował się Franek który jak stwierdził oszczędza się na jutrzejszy Półmaraton Lechitów. Po biegu zupa, kawa, herbata, placek no i dekoracje. A tu mieliśmy Pana Henia, Pana Jerzego i podwójnie Piotra i Wojtka, Co twardsi zostali na losowaniu ale nikomu z nas się nie poszczęściło. Urokliwa i wbrew pozorom niełatwa trasa (głównie przez suchy piach zatrzymujący niemal w miejscu) to tylko argument za tym że biegi w terenie są o wiele ciekawsze niż kolejne klepanie asfaltu i z tą myślą zapraszamy do naszej gminy za rok :) No i oczywiście zapraszamy na Rogoziński Półmaraton!

Wyniki:
Wojciech Grabiński 00:40:23 II msc. kat. OPEN
Piotr Ignasiak 00:42:22 III msc. kat. OPEN
Łukasz Dudkowiak 00:46:40
Kamil Walensiak 00:47:01
Henryk Malinowski 00:56:27 I msc. kat. wiekowa
Zbigniew Chudzicki 00:56:41
Maciej Kutka 00:58:25
Jacek Wysocki 01:00:34
Franciszek Kępka 01:21:53

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

Czwartkowy trening

14248900_1118782471536789_452782023_n15 września, jesień się zbliża, ale na szczęście Słoneczko nie odpuszcza i można spotkać się w naszym biegowym gronie i wybiec na trasę w ostatnie dni lata.
Kilku nas się dzisiaj pojawiło. Tradycyjnie podzieliliśmy się na grupy tak by każdy przebiegł zaplanowany na dzisiaj dystans. II Rogoziński Półmaraton się zbliża, więc nikt z nas nie odpuszcza. Realizujemy nasze plany treningowe.
Wszystkich chętnych na wspólne treningi zapraszamy, co czwartek o godzinie 18.00 pod orlika.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

34 PKO Wrocław Maraton

… Czyli ja pierdyle, gdzie ten cień ;-) We Wrocławiu zameldowało się nas dwoje. Hania, dla której był to debiut. Szykowała się do niego ponad 4 miesiące. I Wojtek, dla którego była to kolejna, ostatnia część urodzinowego prezentu. Szykował się… jak zwykle :) Już od kilku dni ostrzegano nas przed upałami. Organizatorzy prosili i zaklinali. Nie biegajcie na życiówki. Dzień wcześniej odbiór pakietów. W biurze również mówią: uważajcie na siebie. Sobota była zawsze dniem zwiedzania, ale w tym upale jedyne co pozwiedzaliśmy to starówkę, następnie szybko schowaliśmy się pod parasol i uzupełnialiśmy węgle i inne płyny :) W niedzielę budzimy się przed 7. W tym miejscu serdeczne podziękowania dla naszej współtowarzyszki Kasi, która orzekła, że dziś wcale nie będzie gorąco :) Było… Ale o tym za chwilę. Nocowaliśmy około 2km  od startu, więc około godzinę przed startem bez przeszkód zameldowaliśmy się na Stadionie Olimpijskim. A tutaj nasi znajomi. Między innymi Wasyl który w tym roku przyjechał do Wrocławia focić ;-) Hania w stresie, Wojtek też ale jakby takim mało widocznym. Jak rzadko kiedy nie było „głupkowania” na starcie tylko skupienie na celu. Ustawiamy się! Jakoś tak wyszło że Hania miała strefę lepszą niż tą debiutancką, ale nie ustawiała się jakoś z przodu. Startowała 10min, cały start trwał minut 15. Wojtek wystartował natychmiast. I również natychmiast bo już na 17km zmienił cel biegu z łamania granicy 3h na przetrwanie. Hania pilnowała baloników na 4:45, ale balony pilnowały tempa i na początku szarpały by wyrównać. Hania więc ustąpiła i biegła swoje. Od pewnego momentu (prawdopodobnie 27km) jej towarzyszem został Michał Szkudlarek. Jego wieku może podawać nie będziemy, ale dla ciekawskich jego pesel zaczyna się od liczby 33. Robi wrażenie prawda? :) Hania na lepszego mentora trafić w debiucie nie mogła. Pan Michał doprowadził Hanie niemal do mety, a sam wygrał swoją kategorie wiekową, choć nie był zadowolony bo trafiła mu się jakaś kontuzja. Pan Michał zjadł zęby na bieganiu. Biega niemal 24lata i w tym czasie przebiegł tyle biegów że Enduhub z wrażenia mi się zawiesił :) Po części to dzięki niemu Hania została MARATOŃCZYKIEM. Kolejnym już w naszym klubie i trzecim w rodzinie!. A warunki nie były lekkie. Na szybko przeliczyłem, że na trasie było około 9km cienia. Hania stwierdziła że to i tak za dużo :) Temperatura w cieniu przekraczała 30st. Temperatura asfaltu przekraczała w pewnym momencie stopni 50! Wrocław poradził sobie znakomicie. Co 2,5km punkt z wodą, co 5km izotonik, cukier. Co jakiś czas żel energetyczny. Grupy kibicowskie NA MEDAL. Wszystkie. No i pojedynczy kibice. Moje serce zdobyła starsza Pani która postanowiła pomóc mi zawiązać buta ;-) Na punkcie ustawiono też węże która polewały pod porządnym ciśnieniem. Wody było tyle że nie wytrzymał telefon który miałem przy sobie na wszelki wypadek :( Strefa mety po Wrocławsku: czyli porządnie! Jedzonko, zdecydowanie lepsze niż dzień wcześniej, kawa. Picia do oporu, banany i zdecydowana nowość: lód. Można było przyłożyć na kark, do czoła, gdzie się żywnie podobało :) Atmosfera biegu pokazuje że Wrocław naprawdę ma potencjał na takie imprezy i warto tu wpadać :) My wpadliśmy i jesteśmy zadowoleni. I dumni z Hani życząc jej kolejnych sukcesów !! W kwestii uzupełnienia Wojtek nie złamał ani 3h, ani 3:15 ;-)

Wyniki:
Hanna Grabiński – DEBIUT!!! – 5:45:44
Wojciech Grabiński – 3:22:12

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

Wilno Maraton

11 września 2016 roku odbył się Danske Bank Vilniaus Maratonas, czyli maraton w Wilnie. Jest to największe wydarzenie biegowe na Litwie, które daje szansę na odwiedzenie jednego z najpiękniejszych miast krajów bałtyckich. Z okazji tej skorzystali Ania z Maciejem. Zapisując się na Wileński Danske Bank Maraton można było wybrać różnorodne dystanse: od krótkiego wyścigu RIMI -4,2 km, poprzez Magne B6 – 10 km, sztafetę Poczty Litewskiej 4*10 km, półmaratonu – 21,097 km, aż do maratonu – 42,195 km. Najwięcej uczestników, bo aż 2395, wzięło udział w biegu RIMI. Niewiele mniej osób -2378- pobiegło „dyszkę” a 1785 półmaraton. W maratonie startowało najmniej osób – tylko 780 a wśród nich Ania z Maciejem. Biuro zawodów mieściło się na Placu Katedralnym. Odbiór numerów i pakietów startowych możliwy był już od wtorku. Dzień przed maratonem była Pasta Party, czyli makaron z sosem i piwo bezalkoholowe. Każdy wyścig rozpoczynał się i kończył na Placu Katedralnym. Trasa przebiegała wzdłuż największej rzeki Wilna – Wilii, następnie przez Vingis park aż na Stare Miasto. Warto dodać, że Stare Miasto znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Maratończycy mięli okazję dwa razy przebiegać urokliwymi ulicami starówki, ponieważ, aby osiągnąć pełny dystans musieli pokonać dwa okrążenia. Na starcie, każdy z zawodników, ustawiał się w odpowiedniej strefie, biorąc pod uwagę zakładany czas dobiegnięcia do mety. Podczas biegu można było „skorzystać z pomocy” pacemakerów, którzy biegli z balonikami na 3:00, 3:15, 3:30, 3:45, 4:00, 4:15:, 4:30, i 5:00 godzin. Bieg rozpoczął się o godz. 9.00 tu też warto wspomnieć, że biegliśmy w innej strefie czasowej +1 czyli teoretycznie startowaliśmy 8.00. Przed samym startem odbył się przemarsz z flagami państwowymi z których pochodzili zawodnicy biorący udział w biegach, 50 państw robi wrażenie. Na trasie biegu rozstawione były zespoły muzyczne, które swoją muzyką zachęcały i ułatwiały zawodnikom bieg. Również wolontariusze, rozstawieni co kawałek na trasie, dopingowali i zachęcali do biegu. Pogoda była sprzyjająca „tylko” przez dwie godziny. W tym czasie było pochmurno ale ciepło. Później pojawiło się słońce i zrobiło się bardzo gorąco. Ze względu na taką pogodę służba medyczna miała dużo pracy. Na trasie znajdowały się punkty z wodą i izotonikiem rozstawione co 2,5 km i punty odżywcze z owocami (banany i jabłka) co 5 km. Trasa nie górzysta, ale do pokonania było kilka wzniesień. Ania biegła przez większość trasy z pacemakerem na 3:45 i w założonym czasie ukończyła maraton. Wybiegała niezłą życiówkę pobijając starą o 37min. Macieja chciała pokonać pogoda, ale dzięki dopingowi żony się nie dał ;-) i w dobrym czasie ukończył bieg. Po biegu zawodnicy otrzymali medale oraz bezalkoholowe piwo – na szybką regenerację. Tego dnia, w centrum Wilna, do wieczora odbywały się biegi i trwało wielkie święto biegowe. Wszędzie można było spotkać biegaczy w każdym wieku (od dzieciaczków poprzez młodzież do dorosłych i emerytów) z numerem startowym przypiętym do koszulki. Impreza bardzo efektowna i udana. Zapraszamy i zachęcamy, klubowiczów i nie tylko, do wzięcia udziału w Danske Bank Vilniaus Maratonas za rok. Warto skorzystać z okazji i połączyć pasję biegania ze zwiedzaniem przed i po biegu miasta w którym startujemy ;-)

.wyniki:
Anna Niespodziana 03:48:19 PB
Maciej Ziętek 04:08:54

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

26 Półmaraton Philips Piła.

20160904_160418W dniu 04 września 2016 r. odbył się 26 Półmaraton PHILIPS Piła w randze Mistrzostw Polski w Półmaratonie. Bieg ten jest także zaliczany do otrzymania medalu Korony Polskich Półmaratonów. Dodatkowo prowadzona była klasyfikacja w następujących kategoriach: Otwarte Mistrzostwa Studentów i Nauczycieli Akademickich Uczelni, Puchar Komendanta Policji, Żołnierze Wojska Polskiego, Mistrzostwa Powiatu Pilskiego w Półmaratonie, najlepsi zawodnicy i zawodniczki z Miasta Piła, pracownicy PHILIPSA. Biuro zawodów, znajdujące się w Szkole Podstawowej nr 1 przy ul. Buczka 11, pracowało bez zarzutów. Nie było problemów z odebraniem pakietów startowych. Trasa biegu to trzy pętle (pierwsza długości ok 2,5 km. druga ok. 7,5 km i ostatnia ok.11 km.) przebiegające głównymi ulicami Piły, co, delikatnie mówiąc, uniemożliwiało sprawne poruszanie się samochodem po mieście. Trasa przebiegała w całości po drogach asfaltowych i wbrew pozorom, nie była całkiem „płaska” :-). Do Piły wybrała się dość liczna grupa biegaczy Rogozińskiego Klubu Biegacza. Tak jak w ubiegłym roku Piła przywitała nas deszczem i temperaturą pozwalającą na uzyskanie przez biegaczy dobrych rezultatów. O godzinie 11 na trasę biegu wyruszyło ok. 3300 biegaczy w tym grupa 11 zawodników RKB Rogoźno, którzy w komplecie zameldowali się również na linii mety, niektórzy pobijając swoje rekordy życiowe. Po biegu zawodnicy otrzymali, oprócz medali, izotonic, piwo, wodę , makaron i banany. Wielkie dzięki za doping Ani, Lindzie, Klaudii i Michałowi.

Wyniki:
Wojciech Grabiński 1:23:58
Bartosz Brust 1:25:58
Piotr Ignasiak 1:28:17 PB
Marek Jałoszyński 1:38:39
Łukasz Dudkowiak 1:39:25
Adrian Czarnecki 1:40:12 PB
Maciej Ziętek 1:41:47 PB
Anna Niespodziana 1:45:12
Arkadiusz Kolendo 01:45:23
Piotr Tabat 1:54:45
Hanna Grabińska 2:18:31 PB

20160904_141254

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czwartkowy trening

Powoli kończy się lato. Nadszedł dziś wrzesień, a my naszym klubowym zwyczajem przywitaliśmy go wybiegając w trasę. Na treningu pojawiło się dziś jedenastu klubowiczów. Dominowali panowie, ale panie nie odpuszczają. Pogoda dopisała. Było ciepło, ale dało się wyczuć przyjemne podmuchy wiatru, więc biegło się bardzo dobrze.
Dziś trening „rekreacyjny”. Każdy przebiegł tyle kilometrów ile mu pasował. Jedni więcej drudzy mniej. Wszyscy byli zadowoleni.
W tym tygodniu kibicujemy ekipie wybierającej się na Półmaraton Philips Piła: Piotrowi I., Arkowi K., Łukaszowi D., Maciejowi Z., Adrianowi K., Piotrowi T., Wojciechowi G., Hannie G., Annie N.

Opublikowano Treningi | Skomentuj