1 Gdańsk Maraton

1 PZU Gdańsk Maraton, nowa impreza biegowa w naszym pięknym kraju. Nie mogło na niej brakować Rogozińskich biegaczy. Waldek, Franek i Mateusz i Hanka (ta w roki kibica) już w sobotę pojechali do Gdańska. Jak tylko dojechali udali się do Centrum Wystawienniczo-Kongresowego Amberexpo gdzie mieściło nie tylko biuro zawodów ale też całe miasteczko biegaczy. Wszystko w jednym miejscu pod dachem! Razem a jednak osobno, Franka i Mateusza z dworca w Gdańsku odebrał znajomy biegacz, a Waldek i Hanka tramwajami … spotkaliśmy się znów w hali ;-) Po odbierze pakietów Mateusz i Franek a później też Hanka w strefie PZU wybiegali na bieżni kilometry za które to PZU płaciło 10zł za 1km na cel charytatywny – brawo dla naszych! Waldek skorzystał i udał się do ortopedy (również w strefie PZU), wszyscy tez zrobiliśmy sobie dodatkowe okolicznościowe koszulki PZU ;-). W miasteczku biegowym wszystko przygotowane perfekcyjnie wraz z atrakcjami dla całych rodzin! Niedziela … 9.00 … ruszyło 1857 biegaczy, ruszyliśmy i my, Mateusz na planowany czas 3:30 Waldek bez parcia na wynik ale przed 4h a Franek z balonikiem 4:45. Trasa tego maratonu chyba nam na długo pozostanie w pamięci, piękna i zaskakująca. Wiodła przez najbardziej charakterystyczne i atrakcyjne lokalizacje na mapie Gdańska: Starówkę z ulicą Długą, Długi Targ z Fontanną Neptuna, przy Pomniku Poległych Stoczniowców, Europejskie Centrum Solidarności, PGE Arenę, czy Park Nadmorski im. R. Reagana. Nigdzie i nigdy na maratonie nie biegaliśmy po korytarzach budynku!!! a tak właśnie było w Gdańsku, trasa przebiegała wewnątrz Europejskiego Centrum Solidarności a chwilę później przebiegliśmy przez historyczna bramę nr II Gdańskiej Stoczni. Sam wbieg na PGE Arene na 40km też był niezapomniany, 3/4 okrążenia, przy murawie, przy dopingu spikera ze stadionowym echem ;-) i „chwilę” później meta na hali Amberexpo. Mateusz dotarł niemal w planowanym czasie, Waldkowi nie udało się złamać 4h, Franek niestety na 15km doznał kontuzji i nie ukończył maratonu. Pogoda w ten dzień niestety nie pomagała, wiał bardzo mocno wiatr i to na prawie połowie trasy, sama trasa chodź piękna to wymagająca. Czasy zwycięzcy 2:37:25 a pierwszej kobiety 3:03:41.
W ramach humoru. Zasłyszana propozycja nazwy maratonu za rok: 2. PZU Wiatr Maraton :) I kibice, którzy wspaniale dopingowali i motywowali do walki, hitem był starszy pan w okolicach 32km który na transparencie napisał „i tak nie dobiegniecie” ;-) jak tu się nie uśmiechnąć? Podsumowując: wysoki poziom organizacji maratonu, debiut pierwsza klasa, perfekcyjne zabezpieczenie trasy, wszędzie odczuwalna życzliwość. Impreza godna polecenia, zapraszamy za rok.

wyniki:
Mateusz Sędzik 03:31:55
Waldemar Grabiński 04:09:25

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz