10 PANAS Półmaraton Ślężański

relsleJakiż to był szalony weekend. Poznań Półmaraton, Warszawa Półmaraton i Ślężański Półmaraton na który zdecydował się w tym roku Wojtek. Fantastyczny weekend z przyjaciółmi którzy przygarnęli mnie na weekend zamienił się na fantastyczny bieg. Z czasem 1:21:26 udało się zając pierwsze miejsce w kategorii wiekowej. Ale od początku. Start nerwowy. 20min przed startem zepsuły mi się słuchawki. Udało się pożyczyć inne. Na starcie ustawiłem się więc 3 minuty przed wystrzałem armaty. Szok! Atmosfera nieziemska. Jak zwykle wystartowałem za wolno i pierwszy start był szaloną pogonią za czołówką. Pierwsza część dystansu to ostre cięcie pod górę. Szybki start szybko się zemścił. Przewidywany czas po 10km: 1:25. Nieźle! Ale najlepsze ma dopiero nadejść. Lecimy w dół. 11km w tempie 3:15min/km. Cały czas wyprzedzam, jest pięknie. Aż do 19km. Tutaj przychodzi zmęczenie. Słońce, wiatr. Organizm wreszcie się buntuje. Dwa ostatnie kilometry to walka o każdy metr. Aż w końcu przychodzi meta. Świetnie rozwiązana, niestety nie wiele z niej skorzystałem bo szybko uciekliśmy ogrzać się do znajomych. I wróciliśmy na dekorację ;-) Bieganie po górkach sprawia ostatnio wielką przyjemność i wychodzi na to że przynosi sukcesy. Oby tak dalej :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz