2. Gdynia Półmaraton

19 marca 2017 r. odbył się 2 ONICO Gdynia Półmaraton. Bieg zaliczany do Korony Maratonów Polskich, który tez pretenduje do organizacji Mistrzostw Świata w Półmaratonie w 2020r.  Przynależność do „korony” sprawiła, że bieg stał się typową masówką z 6 tysięczna frekwencją. Z tego powodu też, na takich biegach, pakiety startowe były do odebrania w piątek i sobotę.  Zaletą takich biegów jest fakt, że łatwiej pobiec życiówkę pod warunkiem dobrego ustawienia się w strefie startowej. Start i meta znajdowały się na Skwerze Kościuszki – miejscu, gdzie znajduje się niszczyciel ORP Błyskawica oraz najsłynniejszy polski żaglowiec Dar Pomorza. Pogoda tego dnia nie zachęcała do biegu. Rano poprószył śnieg, zimny wiatr i zapowiadany deszcz, który na szczęście nie padał, powodowały, że większość zawodników czekała z oddaniem kurtek do depozytu najdłużej jak się dało a następnie szybko udawali się oni do strefy startu, żeby było cieplej. Podczas biegu było znacznie cieplej, temperatura 5-8st. Każdy zawodnik ustawiał się w strefie zgodnie z planowanym czasem przebiegnięcia półmaratonu. Sam start odbywał się falowo by nie było tłoku na trasie, co jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Na trasie znajdowały się trzy punkty odżywcze : na 5,5 km, 11,5 km i 18,5 km. Trasa biegu przebiegała obok takich miejsc jak: Centrum Nauki EXPERYMENT, Stadion Miejski, Stacja Gdynia Główna, Pomnik Ofiar Grudnia 1970, Muzeum Marynarki Wojennej czy Bulwar Nadmorski. Trasa naprawdę wymagająca i pomimo takiej ilości biegaczy nie było tłoczno. Z naszego klubu stanęli na starcie Marek, Ania , Maciej i Waldek. Bieg nie był łatwy : wiejący wiatr i podbiegi uniemożliwiły Maciejowi pokonać dystansu w czasie poniżej 1:40. Dzięki dopingowi Wojtka (tym razem w roli kibica) i jego motywacji Ani udało się wybiegać nową „życiówkę”. Waldek myślał by pobiec wreszcie poniżej 2 godz. jednak po 3km przyspieszył i zadowolony przybiegł znacznie szybciej – wybiegał „życiówkę” od czasu kontuzji. Marek pobiegł rekreacyjnie, jako osoba prowadząca. Wielce pomocny na trasie był doping. Towarzyszył on biegaczom praktycznie na całej trasie. Po biegu każdy, kto ukończył bieg otrzymał ładny medal, na którym można było wygrawerować wynik, wodę, izotonic, jabłko i ciepłą zupę.

Wyniki:
Maciej Ziętek 01:40:51 PB
Anna Niespodziana 01:43:51 PB
Waldemar Grabiński 01:48:30
Marek Jałoszyński 02:50:56

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz