3. Gdańsk Maraton

3. Gdańsk Maraton. Pakiety startowe odbieraliśmy w Centrum Wystawienniczo-Kongresowego Amberexpo, natykając się na koncert Mezo ;-) Wszystko szybko sprawnie i barwnie. Tradycyjnie po odebraniu pakietów pozwiedzaliśmy Gdańsk. Niedziela … 9.00 start falowy sprzed Hali Centrum, 2375 ruszyło na trasę maratonu. Trasa tego maratonu jest piękna i zaskakująca, trochę zmieniona od pierwszej edycji ale zachowująca wszystkie atrakcje i charakterystyczne miejsca w Gdańsku. Ruszyliśmy od razu w stronę PGE Areny, wbieg na gdański stadion robi wrażenie, dalej przez Europejskie Centrum Solidarności, wyłącznie na tym maratonie trasa wiedzie wewnątrz budynku, korytarzem! a wybiegając z niego przebiega się przez historyczna bramę nr II Gdańskiej Stoczni. Dalej prowadzi w stronę Starówki, z ulicą Długą, Długi Targ z Fontanną Neptuna, później długa prosta w stronę Sopotu aż po ERGO Arenę, przez Zaspę, Park Nadmorski im. R. Reagana i na metę, która była zlokalizowana na hali Amberexpo. Tradycyjnie też, na tym biegu, wieje nadmorski wiatr ;-) Nam poszło wyśmienicie, po 100km ultramaratonie w Beskidach oboje mieliśmy obawy. Anka chciała biec spokojnie. Waldek, który nie biegł maratonu od kontuzji, sam nie wiedział czego może się spodziewać. Już na starcie obraliśmy jednak „cwaną taktykę”. Wystartowaliśmy ze strefy 4h. Jako, że był to start falowy, ruszyliśmy po 2 min od „balonika 3:45”, którego dogoniliśmy w okolicy 5km ;-) Założeniem było spokojnie przed nim uciekać i nie dać się złapać ;-) Tak naprawdę biegliśmy spokojnie, biegi górskie na tyle wzmocniły nogi, że przy tempie 5:06 biegło się dość komfortowo. Oczywiście to maraton … ;-) Ance lekko biegło się do 30km a Waldkowi do 37km, później powalczyliśmy. Po drodze wiedzieliśmy, że Anka ma szanse dobiec na swój nowy rekord w maratonie (to się nazywa spokojny bieg). Do końca biegliśmy już osobno, jednak na metę wbiegliśmy razem! Anka dogoniła Waldka, który końcówkę biegł już spokojnie i … wybiegała rekord ;-) Waldkowi poszło również dobrze, przybiegł 26min szybciej niż 2 lata temu na 1 edycji tego maratonu. Na biegu spotkaliśmy wielu znajomych, warto nieraz wrócić na asfaltowe trasy ;-) Klubowiczów zapraszamy za rok, warto pobiec taka trasą!

wyniki:
Waldemar Grabiński 3:43:48
Anna Niespodziana 3:43:49 PB

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz