39. PZU Maraton Warszawski

24 września Waldek i Ania udali się do Warszawy na 39. PZU Maraton Warszawski. Biuro zawodów znajdowało się w Hali Torwar przy ul. Łazienkowskiej. Tam też odbywało się Expo Sport&Fitness. W ramach Maratonu odbyły się również: w sobotę Mini Maraton #BeActive oraz w niedzielę Bieg na Piątkę i Sztafeta Maratońska. Start znajdował się na Placu Trzech Krzyży a meta na Wybrzeżu Gdańskim. Nie wiemy jak to odbywało się w zeszłych latach. Waldek biegł ten maraton w 2015r, wówczas start odbywał się w okolicy Stadionu Narodowego a meta była na jego tafli. W tym roku, ze względu na spore oddalenie mety i startu, zorganizowano „lotny” depozyt. Depozyt ten, to ponad 100 samochodów DHL, w których należało zdeponować rzeczy. Widok niesamowity … samochody ustawione jeden za drugim z naklejonymi kolejnymi numerami. Na numerze startowym każdego zawodnika oprócz numeru startowego był kolor strefy z której zawodnik ma startować oraz numer samochodu w którym może zdeponować depozyt. 15 minut przed startem depozyt przejeżdżał w rejon mety, aby biegacze po dobiegnięciu mogli go odebrać. Trasa trochę mniej atrakcyjna, zaczynająca się na Placu Trzech Krzyży, przebiegała ulicami: Aleje Ujazdowskie, Puławska, Bokowińska, Nowobukowińska, Rolna, Indiry Gandhi, Jana Rosoła, Kokosowa, Aleje Rzeczpospolitej, Jana III Sobieskiego, Aleje Wincentego Witosa, Czerniakowska, Jurija Gagarina, Szwoleżerów, Łazienkowska, Rozbrat, Leona Kruczkowskiego, Zajęcza, przez Most Świętokrzyski, Wybrzeże Szczecińskie, Wybrzeże Helskie, Ratuszowa, Namysłowska, Stefana Starzyńskiego, przez Most Gdański, Międzyparkowa, gen. Władysława Andersa, Adama Mickiewicza, Zygmunta Krasińskiego, Gwiaździsta i Wybrzeże Gdańskie. Trasa, jak zapewniał Organizator, szybka, dobra do wybiegania życiówek. Na trasie zlokalizowane liczne punkty odżywiania i nawadniania. Na punktach tych można było skorzystać z wody, izotonika, cukru, dextro oraz bananów. Na trasie znajdowało się również ok. 30 punktów kibicowania a na nich liczni kibice i muzyka. Już podczas biegu kibice informowali biegaczy, że maraton wygrał Polak. Pogoda sprzyjała bieganiu: temperatura ok. 15 stopni i lekka mżawka, która towarzyszyła biegaczom przez większość biegu. Ania z Waldkiem wystartowali razem. Po kilometrze Waldek przyspieszył i pobiegł do przodu. Ania została z tyłu biegnąc stałym tempem. Na ok. 32 kilometrze znowu się spotkali i razem wbiegli na metę. Tam też otrzymali: medal, pyszna herbatę, piwo Lech Free, izotonic, wodę oraz ciepła zupę. Podczas posilania się można było podziwiać wspaniałe fontanny – strefa mety znajdowała się w Parku Fontann.  Strefa mety była imponująca a już na dosłownie ostatnich kilometrach pięknie zaświeciło słońce, które do końca dnia umilało czas biegaczom. Warszawski Maraton to jedna z większych imprez biegowych w kraju, oczywiście nie powinno to dziwić, bieg w stolicy. W tym roku sam maraton ukończył 6506 osób.

wyniki:
Anna Niespodziana 04:07:43
Waldemar Grabiński 04:07:44

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz