4. Półmaraton Wielka Pętla Izerska

4. PKO Półmaraton Wielka Pętla Izerska. Na ta edycję biegu zameldowało się dwoje biegaczy naszego klubu. Anna, która już polubiła biegi w górach i Waldek, który biegł tu w zeszłym roku. Wielka Pętla Izerska to dość wymagający bieg i chyba taki, który stwarza okazję na debiuty i sprawdzenie się na górskiej trasie. Trasa charakteryzuje się tym, że generalnie do 14km biegniemy pod górę osiągając wysokość 1020m.n.p.m, chociaż po drodze jest kilka zbiegów. Od 14km (kopalni kwarcu) trasa przebiega już w dół, z kilkoma płaskimi i lekko pod górę odcinkami. Zbiegi na tym odcinku są dość karkołomne i jeśli ktoś umie zbiegać to właśnie na tym 7km odcinku można nadrobić wiele czasu. O trasie można jeszcze zacytować słowa organizatora: „Jest to kultowa trasa, na której trenują najlepsi polscy zawodnicy, przede wszystkim maratończycy z Henrykiem Szostem na czele. Szykował on się tutaj do osiągnięcia swoich najlepszych wyników …”. Nam poszło całkiem przyzwoicie. Ania dobiegła z czasem 01:52:34 i podtrzymuje swój bardzo dobry progres, ponieważ w zeszłym roku nawet na płaskiej trasie nie uzyskiwała takich wyników. Na zbiegach utrzymywała tempo 4:11-4:39. Waldek był przekonany, że biegnie ciężko, bynajmniej gorzej niż w poprzedniej edycji, jednak to było mylne przekonanie. Po trudnych podbiegach na zbiegu utrzymał tempo 3:40-4:06 i na mecie zameldował się o 18min szybciej niż rok temu. Na takiej trasie oba wyniki cieszą i dają nadzieję na jeszcze leszcze czasy na płaskich trasach. W tym roku organizatorzy uruchomili też 1 edycję Małej Pętli Izerskiej na dystansie 10km. Bieg ten odbył się odpowiednio wcześnie i dawał możliwość wystartowania też w półmaratonie. Organizacja tego półmaratonu jest na bardzo wysokim poziomie z metą na stadionie w Szklarskiej Porębie, tam też dostaliśmy bardzo oryginalny medal. Pakiety startowe jak zawsze zaskakujące. Tradycyjnie dostaliśmy dedykowany kubek, dla wcześniej opłaconych dodatkowo był przewidziany plecak biegowy 4F. W tym roku też niczego nie brakowało na trasie, a sama pogoda była dość przyjazna tak dla biegaczy jak i kibiców. Tu tez im dziękujemy zwłaszcza Hance, która nam kibicowała w strefie mety. Cieszy fakt, że w tym roku „już 2” klubowiczów wystartowało w tym półmaratonie, może za rok pojedziemy większą ekipą? Bieg i sam klimat na tej imprezie pozostanie na pewno niezapomniany.


wyniki
Waldemar Grabiński 01:50:06
Anna Niespodziana 01:52:34

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz