Czwartkowy trening

Kolejny czwartkowy trening za nami. Na początku miło powitać na wspólnych wybiegach nowych biegaczy: Monikę i Damiana Z. Mamy nadzieję, że na stałe „zaprzyjaźnią” się z nami stając się klubowiczami i spokojnie przygotują się do Rogozińskiego Półmaratonu ;-) Oczywiście nie to jest priorytetem, a sam fakt aktywnego spędzania czasu, z RKB to po prostu wspólne bieganie. Dziś ze względu na upały zupełnie zmieniliśmy trasę. Pobiegliśmy trochę w lesie, trochę przy jeziorze, około 9km. Upały … w słońcu dziś temperatura przekraczała 50st! My jednak się nie poddajemy, choć ciut wolniej, ale pobiegaliśmy. Dla biegaczy i takie doświadczenie się przydaje i hartuje organizm. Dzisiaj taki przyjazny trening. Zdjęcia nam robił Mundek, który podjechał porozmawiać (pobiega później), Podjechał na chwilkę Jacek który również nie mógł o 18stej biegać ale i on zadeklarował, że nadrobi zaległy trening. Odwiedził nas również Damian U. który ma przerwę w bieganiu, ale całą drogę towarzyszył nam jadąc rowerem. Po drodze spotkaliśmy Marka J, który też popedałował obok nas :) a na koniec spotkaliśmy Michała, też jadącego rowerem i on dojechał z nami do końca ;-) Tak to dziś fajnie się poukładało. Kto nie mógł biegać i tak był.

W tym tygodniu kibicujemy Markowi J, który będzie się zmagał z bagnistą trasą na XI Biegu Katorżnika w Lublińcu, z niecierpliwością czekamy na relację i foto ;-)
Przypominamy też, że jutro tj. piątek o godzinie 19.00 mamy spotkanie w siedzibie naszego klubu w sprawie organizacji Rogozińskiego Półmaratonu. Zapraszamy wszystkich klubowiczów i każdego kto chce pomóc w organizacji tej imprezy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Treningi. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Czwartkowy trening

  1. Kasia pisze:

    Witam biegaczy starych i nowych;) bardzo mnie cieszy fakt,ze wspolne trenigi daja tyle motywacji i samozaparcia;) co sie z tym wiaze? dawka pozytywnej energii i usmiech na twarzach nawet,gdy tem.przekraca 50 stopni;)
    tak trzymac:)
    Ja latam nadal po lesnym nienawiszczu , na polmaraton bwdziemy zwarci i gotowi ;)
    pozdrawiam Kasia

Dodaj komentarz