Goral Marathon

21 sierpnia 2016 r. niedaleko Istebnej na Trójstyku trzech państw – Polski, Czech i Słowacji – odbył się Goral Marathon, bieg przyjaźni trzech narodów który wchodził w cykl biegowy „ULTRA VÍKEND BESKYDY BEZ HRANÍC”. Biorąc udział w imprezie można było biec, iść lub jechać rowerem różne dystanse. I tak: minimaraton – bieg na 6,8 km, półmaraton – bieg na 26 km, maraton – bieg na 50 km, Nordic Walking – marsz na 6 km, MTB – 50 km i MTB – 26 km. Biuro zawodów, start i meta znajdowały się na polanie na Trójstyku. Ania po wczorajszym maratonie przepisała pakiet na dystans 26km. Hania, która pobiegła za kontuzjowanego Waldka, nie miała żadnych problemów z przepisaniem pakietu i dystansu na siebie – wystarczył długopis i dowód osobisty i po krzyku, również zdecydowała się na półmaraton. W pakiecie można było znaleźć m.in.: mapę trasy biegu (żeby się nie zgubić), numer startowy, koszulkę, kwitki na posiłek i napój po biegu i mapę turystyczną okolic Trójstyku. Start odbył się z kilkuminutowym opóźnieniem, ok. godz. 9. Przed startem usłyszeliśmy fajne słowa, że kiedyś wszyscy górale z tego miejsca byli wspólnotą i paśli sobie owce, któregoś dnia postawiono im granice … i teraz są spotkania trzech kultur. Większość trasy prowadziła szlakami turystycznymi przez trzy kraje: Polskę, Czechy i Słowację. Trasy biegu prowadziła: Trójstyk – Jaworzynka – Hrcava – Girova – Studenicne – Svrcinoviec – Zavrsie – Crchla – Cierne – Trójstyk. z deniwelacją +786/-787. Wszystkie trzy trasy przebiegały wspólnie do 2 km. Po drugim kilometrze trasa minimaratonu skręcała w lewo a półmaratonu i maratonu w prawo. Uczestnicy maratonu i półmaratonu biegli razem do ok. 20 km. Tam, przy punkcie odżywczym, trasa półmaratonu skręcała w lewo a trasa maratonu w prawo. Trasa oznaczona była za pomocą taśm i strzałek kierunkowych wymalowanych na drogach. Przed pierwszym i za ostatni zawodnikiem jechał quad. Trasa była ciekawa, z pięknymi widokami m.in. na Park Narodowy Mała Fatra i jego najwyższy szczyt Wielki Krywań (1709 m). Na punktach odżywczych (7 km, 16 km, 20 km) można było uzupełnić wodę, izotonik oraz zjeść arbuzy. Po dobiegnięciu na metę zawodnicy otrzymywali medal oraz zalaminowaną karteczkę potwierdzającą ukończenie biegu. Na mecie zawodnicy otrzymywali rewelacyjny gulasz, pajdy chleba ze smalcem, cofole i piwo. W trakcie trwania całych zawodów na polanie na Trójstyku odbywał się międzynarodowy festiwal góralskiej kultury. Impreza efektowna, rewelacyjnie zorganizowana ze wspaniała obsługa. Do pełni szczęścia brakowało tylko słonecznej pogody, bez deszczu, który, niestety, padał nieprzerwanie przez większość imprezy. Może w przyszłym roku więcej naszych klubowiczów zdecyduję się na taki bieg i taką niezapomnianą przygodę? Zapraszamy!

wyniki:
Anna Niespodziana 02:55:24
Hanna Grabińska 04:12:39

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz