Gorce Ultra Trail

Gorce Ultra Trail to kolejny bieg ultra na który wybrali się Anka i Waldek. Tym razem, ze względu na dość rygorystyczny limit czasu dla trasy 100km, pobiegli różne dystanse . Anka zdecydowała się na 80km ok. 3240 m przewyższenia z limitem 15 godzin a Waldek na 102km ok. 4240 m przewyższenia z limitem 16 godzin. Dodatkowo odbywały się biegi na dystansie 40km, 20km i 1,7km. Start obu biegów odbył się 12 sierpnia w Ochotnicy Dolnej. O 4 rano 102km, o 5 rano 80km. Meta biegów zlokalizowana była w Ochotnicy Górnej. Podstawowym założeniem zawodów było połączenie w ramach jednej trasy czterech gorczańskich szczytów: Lubania, Turbacza, Kudłonia i Gorca. Jest to podstawowy warunek symbolicznego przebiegnięcia całych Gorców. na Trasie 102 km mięliśmy możliwość „wbiegnięcia” na Mogielicę, najwyższy szczyt w Beskidzie Wyspowym. Obie trasy przebiegały częściowo po terenie Gorczańskiego Parku Narodowego. Ance poszło przyzwoicie, Waldkowi … życiówka na takim dystansie, poza limitem i z wieloma niemiłymi wspomnieniami. To startujemy: pierwszy pomiar 5km (Waldek 00:25:48, Anka 00:27:17), dalej na początek Lubań (1211 m n.p.m), tu PK zlokalizowana na wieży widokowej (dowiedzieli się o tym na odprawie … a limit ciasny), dalej zbiegają w stronę Przełęczy Knurowskiej na PK1 pomiarowy 25km do którego był limit 5.5h (Waldek 03:26:51, Anka 03:37:53) jest dobrze, oboje mają ok 2 godzin zapasu. Kilometr za punktem rozbicie tras: w jedną stronę setka i osiemdziesiątka, w druga czterdziestka. Trzeba zwracać uwagę na oznaczenia, bo można pobiec nie tą trasą. Dalej biegną na Turbacz (1310 m n.p.m.) po którym zbiegają do Obidowej na PK2 43km trasy z limitem 7,5 godzin (czas dla obu biegów). Dalej drapią się na Kudłoń (1274 m n.p.m.) po którym zbiegają na kolejny PK3 Rzeki na 63km z limitem 10.5h dla 102km i 11h dla 80km (Waldek melduje się w czasie 09:25:50 z 65min zapasem a Anka 10.07:53 z zapasem 53min). Z informacji, pozyskanych w biurze zawodów, wynikało, że jeśli ktoś nie czuje się na siłach może skrócić w tym miejscu trasę ze 100 km na 80km. W związku z tym, Ania się „lekko” zdziwiła, gdy zobaczyła, że osoby z „setki” siedzą na punkcie i nie zamierzają kontynuować biegu na krótszym dystansie. Jeszcze bardziej się zdziwiła, gdy po poinformowaniu tych osób o takiej możliwości usłyszała od obsługi punktu, że nie ma takiej możliwości i, że osoby te, nie zostaną sklasyfikowane na żadnym dystansie! Nawet pomimo tego, że ukończą, bądź co bądź nie taki mały dystans, 80 km. W tym punkcie trasy się rozdzielają, Waldek biegnie w Beskid Wyspowy na Mogielicę (1170 m n.p.m.) a Anka pozostając w Gorcach zdobywa Gorca (1228 m n.p.m.). Mogielica okazała się zdradliwą górą, bardzo długie i ciężkie dwa podejścia a i zbieg pod kątem przy którym trzeba było bardzo zachowawczo zbiegać. 8km za Mogielica dla Waldka był kolejny PK4 Szczawa 83km (limit punktu 13,5 godz.) Punkt, przez zguby na trasie, był za 84km a Waldek dotarł tam w 12h 55min z zapasem 35min. Na 90km Waldek wrócił na trasę 80km a przed nim pozostała ostatnia góra Gorc. Anka już go miała za sobą i zameldowała się na mecie w czasie 12:37:23. Były odcinki na trasie, gdy miała wątpliwości, czy dobrze biegnie … taśmy były trochę za rzadko porozwieszane i niektórzy zawodnicy na dystansie 80 km się pogubili. Na mecie otrzymuje medal oraz posiłek. Za ciepłą herbatę musi jednak zapłacić. Końcówka trasy przebiega przez główną ulicę i aby wbiec na metę trzeba ją przeciąć. W tym miejscu trasę zabezpieczali strażacy, którzy widząc, że jakiś zawodnik biegnie wstrzymywali ruch. Właśnie oni to, pomimo tego, że skończył się limit biegu i czas ich pracy, wiedząc, że biegacze są jeszcze na trasie, pozostali na swoim stanowisku i do ostatniego biegacza zapewniali im bezpieczeństwo wstrzymując ruch na drodze. Dla Ani bieg odbył się przy fajnej, optymalnej pogodzie. Dla Waldka nie bardzo … pod koniec biegu spotkała go mocna ulewa z grzmotami w tle. Waldek na Gorcu był w czasie 15h 08min był to 93km trasy, razem z grupką biegaczy z którymi przez większość trasy się mijał. Tu był zlokalizowany kolejny PK na którym dowiedzieli się, że organizator podjął decyzję o ściągnięciu ich z trasy! W limicie? Z 50min zapasem? 10km przed meta? Na takim dystansie? Oczywiście odmówili!. Przekazano im, że wybiegając już ze Szczawy nie mieli szans dobiec w limicie … ponad 12 biegaczy. Wypuszcza się w nierealny limit na trasę … kto wyliczył limit od tego PK do mety skoro był nierealny nawet z zapasem czasu? Po kolejnej stracie czasu na „walkę z decyzjami organizatora” pobiegli dalej, a wśród nich bardzo doświadczony ultramaratończyk Jarek. Biegli oni przekonani, że zdążą w limicie. No tak, organizator wiedział lepiej. Nikt z grupy 12 biegaczy nie dobiegł w limicie, to było nierealne! Zapewne z PK4 wypuszczono więcej biegaczy, którzy raczej sami zrezygnowali … Skandal i tyle w temacie. Cała dwunastka dobiegła do mety ale w różnych czasach. Od 16:10:25 do 17:01:11. Waldek końcówkę odpuścił. Zdał sobie sprawę, że to nie ma sensu i dobiegł z czasem 16:51:57. Z ponad 80 startujących tylko 32 biegaczy było w limicie. Teraz dlaczego niemiłe wspomnienia z trasy Waldka: trasa skandalicznie oznaczona, to nie bieg na orientacje, 3 razy zgubienie trasy, zaraz po starcie połowa biegaczy pobiegła w innym kierunku, bo taśma bez odblasku na krzaczku w nocy nie wystarczyła gdy ją zawiało, całe szczęście było to tylko 300m, po których biegacze zorientowali się, że nie są na trasie i zwrócili. Szkoda, że pod górę, szkoda też, że z początku stawki Waldek znalazł się w końcówce … (myślał, że to początek biegu, nie szkodzi, nadrobi się). Kolejna zguba okolica to 53km, taśmy wyraźnie powieszone w górę. Pobiegli. Waldek 500m i zmieniał garmina bo bateria wysiadła … koledzy zbiegali dalej. Pobiegł za nimi ale po chwili oświadczyli,  że taśm dalej nie ma i to zła droga … nawrotka, szukanie, przed podbiegiem niewidoczna taśma na łące, która mówiła, że trzeba było skręcić w lewo bez wyraźnej ścieżki … (na mecie dowiedzieli się, że taśma była celowo przewieszona w innym kierunku. Ba! organizator o tym wiedział, nie poprawił ani nie powiadomił biegaczy, szkoda gadać). A czas uciekał. Kolejna zguba! 65km, oczywista droga zbiegiem, zakręcała w lewo, dobre tempo, Waldek nadrabiał stracony czas a Pani z okna krzyczy „NIE tedy! Pan nie pierwszy … droga idzie tam u góry po łące”, no to powrót, szukanie oznaczenia … z kierunku powrotnego widać było jedną, zawianą za budynek taśmę, zupełnie niewidoczną z kierunku biegu … no to Waldek nadrobił … nie czas a trasę. Przy takim limicie biegu, z takim oznaczeniem, Waldek już wiedziałem, że może dobiec na styk. Kolejną stratą była wyżej opisana sprawa z „negocjowaniem” aby biegacze nie musieli zejść z trasy” bo przecież biegli w limicie! (najlepsze tłumaczenie, bo będzie ciemno, bo może być niebezpiecznie … organizator zapomniał chyba, że na wyposażeniu obowiązkowym biegacze musieli mieć czołówki i o fakcie, że starowali o 4 rano i już ich używali ;-) Brak wyobraźni? Ostatni niesmak … Wszyscy, którzy przybiegli po limicie a przekroczyli metę … nie dostali NIC, ani łyka wody, ani herbaty, ani posiłku, ani medalu, NIC. Waldek po wbiegnięciu poczuł się jak intruz. Taki to szacunek po przebiegnięci ponad 100km. Niespotykane! Usiadł sobie dalej od mety na krawężniku … i … dostał piwo! Tak, od kolegi Piotra, który był tak samo potraktowany na mecie. Na kolejnej setce, którą niedawno Ania z Waldkiem biegła, ostatniego zawodnika który przybiegł 5 godzin po limicie, przywitano oklaskami z przygrywającą kapelą góralska i polaniem szampanem – idealne porównanie jakości ;-) Podsumowując, trasa piękna, nawet nie tak trudna, widoki świetne, atmosfera wśród biegaczy przyjacielska. Organizacja i przygotowanie trasy – fatalne. Warto było pobiec, każdy ultramaraton to przygoda ale nie wszędzie jest kolorowo. Ania z Waldkiem raczej więcej tam nie pobiegną i nikomu nie polecą tego biegu głównie ze względu za podejście organizatorów do biegaczy. Jak ktoś ma ochotę, może sam się przekonać startując tam za rok … może organizacja biegu i podejście organizatorów się poprawią?

wyniki: 80km, 102km
Anna Niespodziana 12:37:23
Waldemar Grabiński 16:51:57

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz