IV Bieg Mikołajkowy w Policach

Biegi dzień po dniu? To nie pierwszy raz, to już normalność ;-) Ania i Waldek z Jarosławca wybrali się na bieg w Policach. Kolejny bieg Mikołajowy ;-) kolejny na północy kraju, „nie do końca po drodze”, ale wyszperany w sieci jako jedna z tych zakręconych imprez, na której warto zawitać. Po małych problemach z autem dojechali do Polic a tam? Pełno Mikołajów ;-) Cytując cząstkę maila od organizatora: „Biegi Mikołajkowe w Policach to istny festiwal dobra i radości … Włączaj się całym sobą w ten bieg, abyś dzień po myślał, że piękniej już być nie może, ale po roku miał w głowie jeszcze więcej pomysłów na nową edycję!” Tak też było. Biuro zawodów zlokalizowane na dużej hali sportowej, ponad tysiąc biegaczy nie miało z niczym problemów. Odbiór pakietów sprawny a w nich coca cola, izotonik, polarowa czapka, która może być też kominem, duży piernik i … czapka mikołajowa ;-) Przed biegiem głównym (na dystansie 10 km) startowały: biegi dziecięce, Nordic Walking na 5km, Świąteczna Sztafeta Marzeń oraz Bieg Nadziei Terry Fox Foundation. Przyszedł czas rozgrzewki a tu? Profesjonalna ale … z humorem, uśmiechem Zumba do świątecznych piosenek ;-) Ciekawie to wyglądało i dało wiele radości biegaczom. I Start … i zdziwienie, bo trasa się zakorkowała ;-) na każdym innym biegu zawodnicy by przeklinali a tu? Radość, bo przecież po co się dzisiaj ścigać? Jak już się odkorkowało, biegacze dalej radośnie truchtali ;-) Ania i Waldek postanowili przez pierwsze kilometry biec w radosnym towarzystwie mikołajów i innych przebierańców. No właśnie, tu warto napisać, że tylu przebierańców jeszcze nie widzieliśmy – najlepiej przebrani byli również nagradzani. Ciężko wymienić wszystkie postacie, jednak na trasie zadziwiła nas Panna Młoda która w niezłym błocie biegła w białych bucikach i rajstopach, czy Mikołaja który „ciągnął” sanie w których biegły dwie reniferki ;-) Warto też wspomnieć Flinstona, który groził nam pałką jak go wyprzedzaliśmy a na mecie okazało się to Waldka kolega z ultramaratonu ;-) Trasa wymagająca, dużooo błota, podbiegi i zbiegi, dwie pętle po 5km. To w tych okolicach właśnie odbywa się Extremalny Bieg Dzika ;-). Po towarzyskich kilometrach Ania i Waldek postanowili przyśpieszyć … i na mecie zameldowali się w okolicy 55min. Po biegu weszli na hale na … biegową wigilię ;-). Zawodnicy zasiadali przy stołach wyścielonych białym obrusem a do jedzenia były pyszne pierogi i barszcz a to wszystko przy dźwięku kolęd i świątecznych piosenek. Zaraz po jedzeniu, odbyła się dekoracja zawodników a po niej losowanie nagród. Cała ceremonia prowadzona w super klimacie. Czy jeszcze gdzieś widzieliście by ludzie z podium schodzili z 2m choinkami? ;-). Podsumowują, na dziś to najlepszy bieg Mikołajkowy na jakim byliśmy. Jeszcze nigdzie nie było takiego klimatu i takiej radości. Brawo BBL Police! Warto tam pojechać i już dziś zapraszamy klubowiczów na kolejną edycję. HO!HO!HO!okolice podium ;-)

a tak wyglądała sztafeta, zamiast pałeczek … choinka ;-)

wyniki:
Waldemar Grabiński 00:55:08
Anna Niespodziana 00:55:08

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz