IV Zakopiański Bieg Niepodległości

Pobiegnij tam, gdzie Wolność przyszła najwcześniej … Pobiegnij w Zakopanem … Tak też postanowili uczcić 11 listopada – 99 Rocznicę Odzyskania Niepodległości – Waldek i Ania. Zapisali się, pojechali i pobiegli ;-). Biuro zawodów znajdowało się w Zespole Szkół Ogólnokształcących im. Oswalda Balzera. W pakiecie znajdowała się okolicznościowa koszulka, w której to obowiązkowo należało startować. Start i meta znajdowały się przed Urzędem Miasta Zakopane. Przed biegiem na 5 i 10 kilometrów odbył się bieg integracyjny na dystansie 400 m. Oczywiście przed startem odśpiewanie hymnu i godz. 10 start biegów na 5 i 10 kilometrów a kilka minut później start Nordic Walking na 5 kilometrów. Trasy biegów i chodziarzy pokrywały się. Trasy na 5 kilometrów to jedna pętla ulicami miasta a na 10 kilometrów dwie pętle. Trasa  ( jedna pętla) przebiegała ulicami: Kościuszki, Aleja 3 Maja, Krupówki, Zamoyskiego, Makuszyńskiego, Piłsudskiego, Sabały, Zamoyskiego, Witkiewicza, Sienkiewicza i ponownie na ul. Kościuszki. Rano pogoda zapowiadała się wspaniała: świeciło słońce i był piękny widok na Tatry. Po odebraniu pakietów startowych i wypiciu herbaty Ania z Waldkiem poszli w okolice startu. Tam spotkali znajomych, którzy również brali udział w biegach. Na krótko przed startem zaczął padać śnieg. Zrobiło się nieciekawie. Waldek z Anią i Marcinem wystartowali razem. Podczas pierwszego podbiegu (nie zapomnijmy, że to Zakopane i góry, tam nigdzie nie jest płasko ;-) ), Waldek zaczął mieć problemy z nogami w związku z czym postanowił zwolnić i odłączył się od grupy. Podczas podbiegów zwalniali a podczas zbiegów przyśpieszali na ile było to możliwe … ciężko jest szybko zbiegać gdy prószy śnieg a wiatr wieje w oczy tak, że nic nie widać. Ania razem z Marciem przebiegła pierwszą piątkę. Na koniec pierwszej pętli, przed Urzędem Miasta, Marcin pobiegł przez bramę i mate pomiarową po prawej stronie ulicy – na metę, a Ania, która biegła kolejne kółko przez bramę i matę po lewej stronie. Na drugiej pętli przestał padać śnieg i ponownie wyszło słońce. Pojawiły się również Tatry. Trasa biegu z trzema długimi podbiegami, które skutecznie wysysały siły biegowe z zawodników ;-). Po przybiegnięciu na metę zawodnicy otrzymali pamiątkowy medal, rogala , kawę i herbatę. Zakończenie zawodów odbyło się w kinie „Sokół”. Piękne zawody i pierwszy bieg w padającym śniegu.

wyniki:
Anna Niespodziana 00:50:41
Waldemar Grabiński 00:54:37

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz