V Olszak Półmaraton

Mówią, że Wielkopolska i Poznań są „płaskie” … ale to nieprawda ;-). Jeśli chcecie się sami o tym przekonać zapraszamy za rok do Poznania na Olszak Półmaraton. W tym roku, z naszego klubu, wybrali się tam Asia, Ania, Wojtek i Waldek. Biuro zawodów znajdowało się w Restauracji Zielony Zakątek, a cały bieg miał miejsce w lesie „Olszak” w Poznaniu. Biuro zawodów działało bardzo sprawnie i Ania, Wojtek i Waldek nie mięli problemu z zapisem na bieg. Do wyboru były trzy dystanse:  bieg główny – półmaraton, dystans towarzyszący – 14 km oraz dystans dla uczestników Nordic Walking – 7 km. Wszyscy klubowicz wybrali najdłuższy dystans tj. ok. 21,1 km. Trasa biegu to, w zależności od dystansu, od jednej do trzech pętli. Każda pętla miała długość 7 km, i przebiegała po nawierzchni mieszanej tj. asfalcie oraz leśnych ścieżkach. W Restauracji, na start, czekała duża część zawodników. Część z nich to znajomi z innych biegów, część z nich (można było to zauważyć po „kominach”) brała udział w 3. Rogozińskim Półmaratonie Przemysła II ;-). Z uwagi na kameralność imprezy nasi klubowicze nie mięli problemu, żeby wykonać wspólne foto. O godz. 11 nastąpił wspólny start. Wojtkowi niestraszna była trasa z licznymi podbiegami i zbiegami i pobiegł spokojnie „na pudło” zajmując II miejsce w kategorii OPEN. Ania i Waldek, którzy dzień wcześniej biegli półmaraton w pobliskim Biedrusku, biegli rekreacyjnie. Ania pierwsze kółko zrobiła najszybciej, kolejne wolniej i ostatnie najwolniej … tak dla treningu. Waldek, który miał lekkie problemy zdrowotne, pobiegł podobnie z tym, że po 2 pętli dogonił Anię i w jednakowym czasie ukończyli bieg. Asia, dla której był to pierwszy półmaraton na trasie przełajowej i „po górkach”, przebiegła w dobrym czasie. Na koniec jednak stwierdziła, że to nie dla niej. Jedak jak wiemy jest już zapisana na półmaraton w Biedrusku – a tam też jest ciekawie ;-). Pogoda na biegu dobra … zaczęło padać jak już wszyscy ukończyli bieg. Na trasie punkty odżywcze co 7 km a na nich woda, banany oraz cukier. Po biegu każdy otrzymał pamiątkowy medal, ciepłą kiełbasę oraz pyszną herbatę. Odbyła się również dekoracja na której, z uwagi na zajęte przez Wojtka miejsce, obowiązkowo zostaliśmy. Atmosfera na biegu bardzo rodzinna. Zapraszamy wszystkich, którzy chcą doświadczyć jak się biega po Poznaniu za rok.

wyniki:
Wojciech Grabiński 01:30:02 II msc. kat. OPEN
Waldemar Grabiński 02:18:49
Anna Niespodziana 02:18:49
Joanna Witkowska 02:39:26

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

WARTA CHALLENGE Marathon&Half 1z5 2017

WARTA CHALLENGE Marathon&Half. 18 listopada ruszyła 4 edycja cyklu Warta Challange w biegach długodystansowych: maraton, półmaraton i półmaraton nordic walking. Każdy cykl składa się z pięciu biegów. Pierwszy zaczyna się w listopadzie, drugi w grudniu i kolejno aż do marca, kiedy to następuje podsumowanie całego cyklu i wyłonienie zwycięzców. Oczywiście nie trzeba biegać całego cyklu. Można pobiec jeden, dwa, trzy, cztery lub wszystkie pięć biegów. Są one od siebie niezależne.  Od trzech edycji na trasie w Biedrusku pojawiają się nasi klubowicze. Trasa biegu w 90% wiedzie w lasach, jest bardzo urocza i dość wymagająca. Sam cykl umożliwia solidne przygotowanie się do wiosennych startów oraz pobieganie na trasie w różnych warunkach pogodowych. Nie raz się o tym przekonaliśmy. Zaczynaliśmy jesienią, biegliśmy zimą a kończyliśmy na trasie wiosennej. Start i meta tradycyjnie jest zlokalizowana w Pałacu w Biedrusku. Tradycyjnie na trasie niezawodny fotograf Tomasz Szwajkowski i gwarancja pięknych zdjęć z trasy. Tam również punkty odżywcze a na nich: cola, cukier, sól, daktyle, orzeszki, ciastka i wszystko to, co daje energię i jest na niej potrzebne. Atmosfera tego biegu jest niepowtarzalna, wielu znajomych, pozdrawianie się na trasie, uśmiechy. Tym razem w biegu wystartowali Ania i Waldek, którzy pobiegli sobie spokojnym tempem, na ile pozwalał dzień. Na mecie unikalny medal z kryształkiem Swarovskiego, posiłek, kawa, herbata i jak zawsze rozmowy ze znajomymi. Polecamy ten bieg, i jak mówi jego hasło – Warto Podjąć Wyzwanie! Do czego serdecznie zapraszamy! ;-)

wyniki:
Waldemar Grabiński 01:57:45
Anna Niespodziana 01:59:08

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

Silesia Run – Niepodległościowa Dziesiątka

W drodze powrotnej z Zakopanego Waldek i Ania postanowili pobiec jeszcze jeden bieg niepodległościowy … tym razem w Jastrzębiu Zdroju. Biuro zawodów znajdował się w Zespole Szkół na 2. Obsługa w biurze zawodów błyskawiczna. Z biura zawodów na strat kilkanaście metrów. Bieg odbywała się na dystansie 10 kilometrów a trasa posiadała atest PZLA. Oprócz biegu na 10 kilometrów odbyły się również: biegi dla przedszkolaków na dystansach od 50 do 100m, Bieg Po Zdrowie i Marsz Nordic Walking na dystansach 2,5 km. Trasa biegu to cztery pętle, każda po 2,5 km. Ania i Waldek pobiegli bez żadnych czasowych założeń. Pobiegli i okazało się, że na każdej z pętli znajduje się dosyć konkretna górka na która trzeba wbiec ;-). Lekko nie było ale dali radę. Podczas biegu zostali oni dublowani przez innych zawodników. Gdy oni znajdowali się na trzeciej pętli inni kończyli już bieg. Podczas biegu liczny i głośny doping spowodowany m. in. przez ładną pogodę. Na mecie każdy z zawodników otrzymał pamiątkowy medal, wodę, ciepły posiłek oraz kawę lub herbatę.

wyniki:
Anna Niespodziana 00:52:56
Waldemar Grabiński 00:52:56

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

VI Bieg Niepodległości Czerwonak

bieg niepodległościŚwięto Niepodległości można czcić na różny sposób, także na biegowo, o czym świadczy udział naszych klubowiczów w biegach Niepodległości. W jednym z takich biegów wzięła udział Asia – VI Bieg Niepodległości w Czerwonaku. Start i metę zlokaliozowano przy kompleksie „Orlik 2012” w Czerwonaku. Do południa odbywały się biegi dziecięce, a o 13.30 bieg na 5 km oraz bieg główny na 10 km. Przełajowa trasa prowadziła na granicy Czerwonaka, Kicina i Koziegłów. Na mecie każdy zawodnik otrzymał pamiątkowy medal, oczywiście w barwach biało-czerwonych.

Wyniki:
Joanna Witkowska 00:59:56

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

IV Zakopiański Bieg Niepodległości

Pobiegnij tam, gdzie Wolność przyszła najwcześniej … Pobiegnij w Zakopanem … Tak też postanowili uczcić 11 listopada – 99 Rocznicę Odzyskania Niepodległości – Waldek i Ania. Zapisali się, pojechali i pobiegli ;-). Biuro zawodów znajdowało się w Zespole Szkół Ogólnokształcących im. Oswalda Balzera. W pakiecie znajdowała się okolicznościowa koszulka, w której to obowiązkowo należało startować. Start i meta znajdowały się przed Urzędem Miasta Zakopane. Przed biegiem na 5 i 10 kilometrów odbył się bieg integracyjny na dystansie 400 m. Oczywiście przed startem odśpiewanie hymnu i godz. 10 start biegów na 5 i 10 kilometrów a kilka minut później start Nordic Walking na 5 kilometrów. Trasy biegów i chodziarzy pokrywały się. Trasy na 5 kilometrów to jedna pętla ulicami miasta a na 10 kilometrów dwie pętle. Trasa  ( jedna pętla) przebiegała ulicami: Kościuszki, Aleja 3 Maja, Krupówki, Zamoyskiego, Makuszyńskiego, Piłsudskiego, Sabały, Zamoyskiego, Witkiewicza, Sienkiewicza i ponownie na ul. Kościuszki. Rano pogoda zapowiadała się wspaniała: świeciło słońce i był piękny widok na Tatry. Po odebraniu pakietów startowych i wypiciu herbaty Ania z Waldkiem poszli w okolice startu. Tam spotkali znajomych, którzy również brali udział w biegach. Na krótko przed startem zaczął padać śnieg. Zrobiło się nieciekawie. Waldek z Anią i Marcinem wystartowali razem. Podczas pierwszego podbiegu (nie zapomnijmy, że to Zakopane i góry, tam nigdzie nie jest płasko ;-) ), Waldek zaczął mieć problemy z nogami w związku z czym postanowił zwolnić i odłączył się od grupy. Podczas podbiegów zwalniali a podczas zbiegów przyśpieszali na ile było to możliwe … ciężko jest szybko zbiegać gdy prószy śnieg a wiatr wieje w oczy tak, że nic nie widać. Ania razem z Marciem przebiegła pierwszą piątkę. Na koniec pierwszej pętli, przed Urzędem Miasta, Marcin pobiegł przez bramę i mate pomiarową po prawej stronie ulicy – na metę, a Ania, która biegła kolejne kółko przez bramę i matę po lewej stronie. Na drugiej pętli przestał padać śnieg i ponownie wyszło słońce. Pojawiły się również Tatry. Trasa biegu z trzema długimi podbiegami, które skutecznie wysysały siły biegowe z zawodników ;-). Po przybiegnięciu na metę zawodnicy otrzymali pamiątkowy medal, rogala , kawę i herbatę. Zakończenie zawodów odbyło się w kinie „Sokół”. Piękne zawody i pierwszy bieg w padającym śniegu.

wyniki:
Anna Niespodziana 00:50:41
Waldemar Grabiński 00:54:37

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

AmberExpo Półmaraton Gdańsk

Na półmaraton do Gdańska wybrali się Ania z Waldkiem. Aby tam móc pobiec musieli sobie załatwić odbiór pakietów w dniu imprezy – biuro zawodów było czynne tylko w sobotę 4 listopada. Tego dnia nie mogli oni odebrać pakietów ponieważ startowali w 3. Rogozińskim Półmaratonie Przemysła II w Rogoźnie ;-). Organizator umożliwił im odbiór pakietów w dniu imprezy. Biuro zawodów, expo oraz cała strefa dla zawodników znajdowały się w Hali AMBEREXPO, niedaleko stadionu. Start biegu, wyjątkowo jak na półmaraton, był zaplanowany na godz. 9:00. Równocześnie z półmaratonem odbywał się bieg na 5 kilometrów. Dzień wcześniej odbyły się biegi dziecięce na dystansach: 200, 500 i 1000 metrów. Pięć minut przed startem startowali zawodnicy na wózkach. Bieg na 5 kilometrów i półmaraton startowały o tej samej godzinie z tą tylko różnicą, że zawodnicy biegnący na 5 km przebiegali przez bramę znajdującą się po lewej stronie a zawodnicy biegnący na „połówkę” przez bramę po prawej stronie. Limit czasu na dystansie półmaratonu był ustalony na 3 godziny 30 minut. Trasa biegu przebiegała następującymi ulicami: start na ul. Żaglowej, następnie ulicami Marynarki Polskiej, Jana z Kolna, Wałami Piastowskimi (gdzie była niewielka górka do pokonania), Aleją Zwycięstwa, Aleją Grunwaldzką, Pomorską, Chłopską, Obrońców Wybrzeża, Czarny Dwór, Droga Zielona (skąd było już widać stadion za którym była meta – był to ok. 18 km), Marynarki Polskiej i meta na ul. Żaglowej. Ania z Waldkiem, po przebiegniętym dzień wcześniej półmaratonie, nie planowali zrobić żadnego konkretnego wyniku. Chodziło o dobrą zabawę podczas biegu … i tak też było. Co prawda początki były trudne, tj. spacery i truchcik, ale potem było już lepiej ;-). Podczas biegu założenia się zmieniały … najpierw było dobiec, później bieg na „średnie tempo” a na końcu ukończyć przed 2 godzinami. Na trasie cztery punkty odżywcze: na 5, 10, 15 i 20 kilometrze. A na nich woda, banany i izotonic. Biegaczom podczas biegu przyświecało słońce. Podczas biegu Ania z Waldkiem mięli większe lub mniejsze kryzysy jednak zawsze udawało się je pokonać. Część trasy biegli co chwila mijając się z dwójką innych biegaczy. Dzięki temu zawsze można było „oderwać się” od biegania, porozmawiać i pożartować. Na mecie wszyscy razem się spotkali. Ok 15 kilometra Waldek i Ania minęli pacemakera na 2 godziny. Wiedzieli, że jeśli uda im się utrzymać tempo to zmieszczą się w ostatnim z założeń tj. dobiec przed dwoma godzinami. Przez ostatnie kilka kilometrów nie było lekko. Na horyzoncie pojawił się stadion w okolicach którego była meta. Jednak, jak się okazało było do niego jeszcze trochę kilometrów. Ok półtora kilometra przed metą trzeba było pokonać jeszcze jedną górkę, a konkretnie wiadukt. Potem było już z górki, jeszcze trochę płaskiego i meta. Meta, która znajdowała się w środku hali AMBEREXPO. Po przebiegnięciu mety: medale, woda i przejście do strefy dla zawodników. Tam można było skorzystać z masaży, poleżeć na leżakach, napić się Red Bulla lub izotonica oraz zjeść placek. Po biegu odbyła się dekoracja zwycięzców.

wyniki:
Anna Niespodziana 01:57:27
Waldemar Grabiński 01:57:27

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

3. Rogoziński Półmaraton Przemysła II

3. Rogoziński Półmaraton Przemysła II zawsze w pierwszą listopadową sobotę, tym razem 4 listopada. Organizowany przez Gminę Rogoźno i Rogoziński Klub Biegacza ;-) W tym roku przy pięknej słonecznej pogodzie. Bieg główny poprzedzały Biegi dziecięce i młodzieżowe. Rankiem na Stadionie wystartowało 266 młodych biegaczy którzy rywalizowali w 4 kategoriach: Klasy I-III szkoły podstawowej – 400m, klasy IV- VI szkoły podstawowej – 800m, klasy VII szkoły podstawowej i Gimnazjum – 1000m i uczniowie szkół średnich – 1500m. Gratulujemy i mamy nadzieję, że już w niedługim czasie będziecie biegać w koszulkach Rogozińskiego Klubu Biegacza na zawodach dla dorosłych. Czekamy i już dziś zapraszamy :)Dokładnie o godzinie 12 wystartował półmaraton. 426 zawodników na trasie w tym aż! 55 z naszej gminy, wesoło, kolorowo, z uśmiechem. Na dystans, który dla jednych jest tylko półmaratonem a dla innych wielkim wyzwaniem. 7km asfalt, zakręt w lewo i … las, buczynowy las i piękne jesienne barwy. Na tym odcinku można zapomnieć o zmęczeniu. Mija następne 7km i trasa wraca na asfalt, jeszcze chwila w lesie a dalej „ostatnia” prosta, też 7km i upragniona meta. Na niej tradycyjnie sam Król zawiesza medale. Klimat biegu utrzymany z poprzednich lat, jednak w słonecznej pogodzie jeszcze lepszy. Trudno opisywać „nasz” półmaraton, ale nie ulega wątpliwości, że odbywa się wśród wielu znajomych biegaczy a to Oni tworzą ten klimat. Zostaje nam zaprosić Was drodzy biegacze na kolejną edycję i podziękować, że byliście i wyjechaliście z Rogoźna z zadowoleniem i uśmiechem.

wyniki
Ignasiak Piotr 01:26:10
Adrian Czarnecki 01:42:41
Anna Niespodziana 01:49:17
Wojciech Grabiński 01:49:28
Waldemar Grabiński 01:56:23
Waldemar Wasila 01:58:43
Łukasz Bartoszek 01:59:52
Mateusz Banach 02:00:26
Ilona Kaźmierczak 02:00:27
Joanna Witkowska 02:02:53
Andrzej Nowak 02:05:54
Marcin Jasiński 02:06:03
Maciej Kutka 02:08:34
Henryk Malinowski 02:17:09
Roksana Mazur 02:22:02
Franciszek Kępka 02:28:48
Daniel Biniek 02:31:08

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

Silver Run

Silver Run to cykl biegów górskich w ramach których odbyły się biegi: 1 kwietnia w Bardzie, na dystansach 5, 12 i 21 km, 22 kwietnia i 28 października w Srebrnej Górze na dystansach 12, 21 i 42 km. Dwa ostatnie biegi, które odbyły się w różnych terminach ale w tym samym miejscu, przebiegały tymi samymi trasami tylko, że jeden w scenerii wiosennej a drugi jesiennej. Na tą drugą opcję – jesienną – bieg w Górach Sowich i Bardzkich – wybrali się Ania i Waldek. Postanowili oni pobiec bieg na dystansie ok. 42 km  z deniwelacją +1481 / -1483. Biuro zawodów, start, meta, depozyt itp. zlokalizowane były w Twierdzy Srebrna Góra. W pakiecie można było znaleźć m. in. wejściówkę i kupony zniżkowe do Twierdzy Srebrna Góra oraz do Kopalni Złoty Stok. Trasy wszystkich dystansów pokrywały się, ale nie można mówić o tłoku na trasie. Każdy z dystansów startował o innej godzinie, i tak: 42 km o 9.00 ( z lekkim poślizgiem 15 po), o godz. 12 – 21 km, a o godz. 12:20 – 12 km. Odbyły się również biegi dla dzieci na dystansie 250 m. Bieg bardzo kameralny. Na trasie maratonu pojawiło się 41 zawodników, półmaratonu 78 a na trasie 12 km 57 zawodników. Trasa biegu na dystansie maratonu, jako jedyna, przebiegała po terenie Parku Krajobrazowego Gór Sowich. Przebiegała ona z Twierdzy Srebrna Góra ( i jako jedna z nielicznych była najpierw z górki ;-) ) przez Przełęcz Srebrną  szlakiem niebieskim przez Rozdroże i Przełęcz Pod Gołębią, Przełęcz Pod Szeroką aż do Przełęczy Woliborskiej, gdzie zaczynał się obszar Parku. Tutaj trasa biegu zmieniała się ze szlaku niebieskiego na czerwony i dalej prowadziła przez Bielawską Polankę. Tam ponownie zmiana koloru trasy z czerwonego na niebieski i nim aż do Rozwidlania nad schroniskiem. Tam trasa biegu zawracała i czerwonym szlakiem przez Zimną Polankę, Kalenice (964 m n.p.m., która była najwyższym punktem na trasie), ponownie Bielawską Polankę, Przełęcz Woliborską, Przełęcz Pod Szeroką, Przełęcz i Rozdroże Pod Gołębią, Fort Rogowy aż do Twierdzy. Trasa biegu rewelacyjna i zróżnicowana. Czasem biegło się leśnymi ścieżkami, po czerwonym dywanie z liści a czasami szutrówką, czasami wśród korzeni a czasami wśród kamieni. Widoki, pomimo braku słońca i czasami dość intensywny deszcz, na jesienny Park Krajobrazowy magiczne. W słońcu na pewno widoki byłyby również rewelacyjne ale … chmury przechodzące pomiędzy drzewami, drzewa, częściowo już bez liści, czerwone kobierce z liści pod drzewami, wszystko to dodawało uroku i magii, które towarzyszyły temu biegowi. Na trasie można było spotkać nielicznych turystów, którzy pomimo nie zachęcającej pogody wybrali się w góry. Na punktach odżywczych można było zjeść banany, orzeszki, rodzynki i napić się wody. Po wbiegnięciu na metę i obowiązkowej fotce można było skorzystać z posiłku, i tutaj do wyboru kiełbasa albo frytki, oraz napić się ciepłej herbaty. W oczekiwaniu na ceremonię wręczania pucharów i losowania nagród można było ogrzać się w budynku Twierdzy. Każdego, kto ma ochotę podziwiać uroki jesieni w Górach Sowich, zapraszamy na ten bieg za rok. Na pewno będzie zachwycony. Bieg odbył się przy rozpoczynającym się orkanie „Grzegorz”. Podczas biegu byliśmy osłonięci ale w górnych partiach już porządnie wiało, na mecie już było gorzej a organizatorzy walczyli o utrzymanie strefy w całości.

wyniki:
Anna Niespodziana 05:19:26
Waldemar Grabiński 05:19:26

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

Czwartkowy trening

Pomimo ostatnich dni października, dzisiaj, pogoda zachęcała do biegania. Było dosyć ciepło i nie padał deszcz. No więc pobiegliśmy. Trasa krótka bo tylko 5 km po mieście. Tempo spacerowe. Czas przygotowań do 3 Rogozińskiego Półmaratonu Przemysła powoli dobiega końca. Jeszcze tylko tydzień. Zapraszamy wszystkich chętnych do biegania w każdy czwartek o godz. 18 start spod Orlika.

Opublikowano Treningi | Skomentuj

II Półmaraton Wągrowiec Skoki

22 października liczna grupa naszych klubowiczów wzięła udział w półmaratonie, który odbywał się po sąsiedzku w Skokach. Była to druga edycja tego biegu. Pakiety można było odebrać w sobotę, lub bezpośrednio przed biegiem w niedziele w Zespole Szkół w Skokach. Start biegu znajdował się na rynku w Wągrowcu a meta na rynku w Skokach. Ze Skoków można było się dostać na start podstawionymi autokarami z czego większość biegaczy skorzystała. Startowały one spod biura zawodów ok. godz. 11:45. Po dojechaniu na start do Wągrowca jeden z nich został „przekształcony” w depozyt. Można było zostawić tam rzeczy, które zabrało się z sobą na start … a trochę tego było bo zimno i padał deszcz. Większość biegaczy zwlekała do ostatniej chwili żeby oddać depozyt. Przed biegiem przeprowadzono rozgrzewkę, która rozgrzała biegaczy. Start honorowy nastąpił z Rynku do ul. Skockiej. Do „właściwego” startu było ok. 800 m. Tam nastąpił start „ostry”. Trasa przebiegała przez Długą Wieś, Przysieczyn. Lechlinek, Lechlin, Grzybowice, Grzybowo, Rościnno aż na rynek w Skokach. W większości przebiegała ona asfaltem. Odcinek ok. 2 kilometrów przebiegał droga ubitą, na której były liczne kałuże i błoto. Na trasie znajdowały się 3 punkty z woda oraz jeden z bananami. Nasi klubowicze, prawie w komplecie, spotkali się przed startem i wykonali wspólne zdjęcie.  Wszyscy oni dobiegli w założonych czasach do mety. Ania przez większość trasy, tak jak rok wcześniej, przebiegła z Mateuszem. Na mecie był on przed nią 7 s . Waldek biegł z częściowo z kolegą Robertem, który był pacemakerem na 2 h. Później jednak przyśpieszył i wbiegł na metę niecałe 3 minuty po Ani i Mateuszu. Kasia przez cała trasę biegła z Łukaszem i z równymi czasami wbiegli oni na metę. Bartek, który biegł z „balonikiem” na 2 h przybiegł krótko po tym czasie. Heniu wystartował trochę za szybko ale przybiegł w założonym czasie. Na mecie zawodnicy otrzymali medale, wodę oraz pyszne drożdżówki. Tam tez można było odebrać „autobusowy” depozyt ;-). Aby posilić się ciepłym ryżem z sosem oraz skorzystać z herbaty i kawy należało udać się na ul. Rogozińską do szkoły, w której zlokalizowane było biuro zawodów. Tam na sali odbyła się również dekoracja i losowanie nagród. Oprócz kategorii open i wiekowych, mieszkańców Miasta i Gminy Skoki oraz mieszkańców Wągrowca, prowadzona była również klasyfikacja: drużynowa i najliczniejsza drużyna – w obu tych kategoriach zajęliśmy 7 miejsce.

wyniki:
Mateusz Banach 01:51:40
Anna Niespodziana 01:51:47
Waldemar Grabiński 01:54:23
Łukasz  Bartoszek 01:57:28
Katarzyna Bartoszek 01:57:28
Bartłomiej Maciejewski 02:06:45
Henryk Malinowski 02:22:41

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj