Półmaraton Kłodzki – Pokonaj Twierdzę

W pierwszy weekend października Waldek z Anią udali się do Kłodzka aby wziąć udział w Festiwalu Biegów Ziemi Kłodzkiej. W ramach Festiwalu odbyły się biegi na dystansie: półmaratonu, dziesiątki, piątki oraz bieg Malucha na dystansie 200 m. Odbiór pakietów, niby normalnie, na stadionie … ale Organizator, jak sam powiedział, wszystko przewidział, tylko nie to, że podczas pracy Biura zawodów, na stadionie odbędzie się mecz piłki nożnej. W związku z tym stadion został ogrodzony a pakiety startowe wydawane były przez płot. Zdarzały się akcje, że biegacze chcąc odebrać pakiet przechodzili przez płot i wtedy byli oni gonieni przez firmę ochraniającą mecz. W pakiecie można było znaleźć m. in.: koc, bidon, ręcznik, smycz oraz standardowo numer, agrafki, chip itp. Start zaplanowano na godz. 10:30. Z uwagi na „gadatliwość” Organizatora ;-) został on lekko opóźniony. Przed startem odbyła się również krótka rozgrzewka oraz odprawa. Jako pierwszy startował półmaraton, następnie dycha a na końcu piątka. Trasy wszystkich biegów mniej więcej przebiegały podobnie. Półmaraton, w którym wzięli udział Ania z Waldkiem, przebiegał ulicami Kłodzka i okolicami miasta, a dokładniej  ze Stadionu KCKSiR, gdzie już na pierwszym kilometrze biegacze się lekko zagubili i pomylili trasę ;-), ulicami: Sportowa, Korczaka, Kusocińskiego, Promenadą, przez Most Żelazny, Grottgera, Most św. Jana, pl. Chrobrego, gdzie można było podziwiać piękny Ratusz, Armii Krajowej, Tumska do Twierdzy Kłodzko przez którą przebiegaliśmy, następnie ulicami Nowy Świat, Nadrzeczna, Półwiejska do miejscowości Ścinawica i Młynów. Tam następowała nawrotka i powrót tą samą droga z ta tylko różnicą, że przez Twierdzę przebiegaliśmy korytarzem nie udostępnionym do tej pory zwiedzającym. Trasa bardzo nietypowa, nie był nastawiona na szybkie bieganie i „życiówki” o czym już przed biegiem mówił organizator. Na trasie były schody, ostre zakręty, i .. wspomniana twierdza. Samo motto biegu brzmiało „Pokonaj Twierdzę” Tym dokładnie wyróżnia się od typowych półmaratonów i zapewne za rok przybędzie tam biegaczy. Na trasie punkty kontrolne i odżywcze na których można było zjeść banana czy napić się wody lub izotoniku. Zarówno Ania jak i Waldek pobiegli rekreacyjnie. Trasa po mieście atrakcyjna poza miastem już trochę mniej ciekawa. Najważniejsze, czyli centrum miasta z Ratuszem, można było podczas biegu podziwiać. Po biegu biegacze otrzymali ciekawe medale oraz ciepły posiłek w formie makarony ze szpinakiem. Po biegu odbyła się dekoracja. Najpierw zaczęto od dzieci, które po wejściu na scenę otrzymały medale oraz pakiety startowe. Następnie dekorowano piątkę, dziesiątkę i na końcu półmaraton. Organizacja biegu bardzo udana, cały bieg w pięknym słońcu, po nawrocie pod wiatr. Zachęcamy wszystkich do wzięcia udziału w kolejnych edycjach.

wyniki:
Waldemar Grabiński 02:02:01
Anna Niespodziana 02:09:41

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

II Bieg na rzecz Ekonomii Społecznej

20170930_092354 20170930_114336

W sobotni poranek Asia i Daniel pojechali do Poznania, aby wziąć udział w II Biegu na Rzecz Ekonomii Społecznej. Organizatorem zawodów była Fundacja Pomocy Wzajemnej Barka – Wielkopolskie Centrum Ekonomii Solidarnej a wydarzenie miało na celu zwiększenie świadomości na temat przedsiębiorczości społecznej. Bieg bezpłatny, kameralny, bo na liście widniało zaledwie 100 nazwisk.
Pakiet startowy nietypowy, bo oprócz numeru startowego, batonika i wody znalazły się w nim nasiona kiełek, trawy, cebulki tulipanów i torba ekologiczna. Start biegu zaplanowano na godz. 9.00, a trasa prowadziła miejscami historycznie związanymi z przedsiębiorczością społeczną – Wartostradą po ścieżce pieszo-rowerowej, ul. Hlonda po ścieżce pieszo-rowerowej oraz odcinkami ul. Bydgoskiej i Gdańskiej.
Na mecie czekał medal i bogaty posiłek: krem z dyni, makaron, placki, paszteciki z pieczarkami, paszteciki z mięsem, kawa, herbata. Z tych pyszności skorzystała tylko Asia, ponieważ Daniel jechał nad Maltę na kolejny bieg „ZaBiegaj o Fundusze”.
Wydarzeniu towarzyszył Kulinarny Dzień Ekonomii Społecznej oraz Targi ES. Można było zakupić wyroby przedsiębiorstw społecznych mi.n. rękodzieła. Odbyły się także prezentacje prozdrowotne oraz pokazy fitness.
Wyniki są troszeczkę niewspółmierne, ponieważ trasa okazała się kilkaset metrów krótsza niż 5 km, ale nasi klubowicze wracają zadowoleni, bo najważniejsza jest zabawa :-)

Wyniki:
Daniel Biniek 00:20:42
Joanna Witkowska 00:22:01

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czwartkowy trening

Dzisiaj pierwszy jesienny trening. Pogoda rewelacyjna. W trójkę, przygotowując się do 3. Robiggozińskiego Półmaratonu Przemysła II, przebiegliśmy wspólnie ok. 7 km. Trasa przebiegała miastem, promenadą, ul. Fabryczną do Orlenu i z powrotem na Orlik. Podczas biegu porozmawialiśmy o planowanych i przebiegniętych biegach oraz o przygotowaniach do naszego półmaratonu. Wszystkich chętnych zapraszamy na wspólne treningi w każdy czwartek o godz. 18 pod Orlika.

W tym tygodniu kibicujemy: Asi i Danielowi, którzy pobiegną II Bieg na rzecz Ekonomii Społecznej, Ani i Waldkowi, którzy pobiegną półmaraton w Kłodzku oraz Bartkowi, Waldkowi i Krystianowi, którzy, po sąsiedzku, pobiegną I Bieg Podkowy.

Opublikowano Treningi | Skomentuj

39. PZU Maraton Warszawski

24 września Waldek i Ania udali się do Warszawy na 39. PZU Maraton Warszawski. Biuro zawodów znajdowało się w Hali Torwar przy ul. Łazienkowskiej. Tam też odbywało się Expo Sport&Fitness. W ramach Maratonu odbyły się również: w sobotę Mini Maraton #BeActive oraz w niedzielę Bieg na Piątkę i Sztafeta Maratońska. Start znajdował się na Placu Trzech Krzyży a meta na Wybrzeżu Gdańskim. Nie wiemy jak to odbywało się w zeszłych latach. Waldek biegł ten maraton w 2015r, wówczas start odbywał się w okolicy Stadionu Narodowego a meta była na jego tafli. W tym roku, ze względu na spore oddalenie mety i startu, zorganizowano „lotny” depozyt. Depozyt ten, to ponad 100 samochodów DHL, w których należało zdeponować rzeczy. Widok niesamowity … samochody ustawione jeden za drugim z naklejonymi kolejnymi numerami. Na numerze startowym każdego zawodnika oprócz numeru startowego był kolor strefy z której zawodnik ma startować oraz numer samochodu w którym może zdeponować depozyt. 15 minut przed startem depozyt przejeżdżał w rejon mety, aby biegacze po dobiegnięciu mogli go odebrać. Trasa trochę mniej atrakcyjna, zaczynająca się na Placu Trzech Krzyży, przebiegała ulicami: Aleje Ujazdowskie, Puławska, Bokowińska, Nowobukowińska, Rolna, Indiry Gandhi, Jana Rosoła, Kokosowa, Aleje Rzeczpospolitej, Jana III Sobieskiego, Aleje Wincentego Witosa, Czerniakowska, Jurija Gagarina, Szwoleżerów, Łazienkowska, Rozbrat, Leona Kruczkowskiego, Zajęcza, przez Most Świętokrzyski, Wybrzeże Szczecińskie, Wybrzeże Helskie, Ratuszowa, Namysłowska, Stefana Starzyńskiego, przez Most Gdański, Międzyparkowa, gen. Władysława Andersa, Adama Mickiewicza, Zygmunta Krasińskiego, Gwiaździsta i Wybrzeże Gdańskie. Trasa, jak zapewniał Organizator, szybka, dobra do wybiegania życiówek. Na trasie zlokalizowane liczne punkty odżywiania i nawadniania. Na punktach tych można było skorzystać z wody, izotonika, cukru, dextro oraz bananów. Na trasie znajdowało się również ok. 30 punktów kibicowania a na nich liczni kibice i muzyka. Już podczas biegu kibice informowali biegaczy, że maraton wygrał Polak. Pogoda sprzyjała bieganiu: temperatura ok. 15 stopni i lekka mżawka, która towarzyszyła biegaczom przez większość biegu. Ania z Waldkiem wystartowali razem. Po kilometrze Waldek przyspieszył i pobiegł do przodu. Ania została z tyłu biegnąc stałym tempem. Na ok. 32 kilometrze znowu się spotkali i razem wbiegli na metę. Tam też otrzymali: medal, pyszna herbatę, piwo Lech Free, izotonic, wodę oraz ciepła zupę. Podczas posilania się można było podziwiać wspaniałe fontanny – strefa mety znajdowała się w Parku Fontann.  Strefa mety była imponująca a już na dosłownie ostatnich kilometrach pięknie zaświeciło słońce, które do końca dnia umilało czas biegaczom. Warszawski Maraton to jedna z większych imprez biegowych w kraju, oczywiście nie powinno to dziwić, bieg w stolicy. W tym roku sam maraton ukończył 6506 osób.

wyniki:
Anna Niespodziana 04:07:43
Waldemar Grabiński 04:07:44

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

40. Bieg Lechitów

W niedzielę 17 września 5 biegaczy z naszego klubu: Asia, Franek, Andrzej, Maciej i Adrian zawitali do Gniezna na 40. Bieg Lechitów. W sali sportowej II LO przy ul. Łubieńskiego odebrali swoje pakiety startowe, w których znajdował się numer startowy w czipem., pamiątkowa niebieska koszulka z długim rękawem, deska do krojenia, izotonik, piwo bezalkoholowe. Następnie udali się do specjalnie podstawionych autobusów, które zawoziły zawodników na start biegu zlokalizowany na Ostrowie Lednickim w Dziekanowicach. Punktualnie o 11.00 wystartowały zawody. Na wymagającej trasie zorganizowano 4 punkty odżywcze, na 5 km, 10 km, 15 km i 19 km, a biegacze pokonywali miejscowości: Dziekanowice, Fałkowo, Łubowo, dalej trasę tuż przy drodze S5 oraz ulice Gniezna: Swarzędzką, Orzeszkowej, Rzepichy, mijając Jezioro Jelonek do mety na pl. Św. Wojciecha tuż przy Katedrze Gnieźnieńskiej. Nasi klubowicze ukończyli półmaraton odpowiednio w czasie: Maciej 01:45:21, Adrian 01:45:57, Andrzej 02:10:01, Asia 02:18:50, Franek 02:34:54. Asia i Maciej biegiem w Gnieźnie zdobyli Koronę Polskich Półmaratonów 2017, dla Andrzeja był to już 6 z 5 biegów Korony :-) Po biegu wszyscy mogli uzupełnić spalone kalorię drożdżówkami, kiełbasą, chlebem ze smalcem, ogórkiem, owocami, popijając ciepłą kawę lub herbatę.

Andrzej_Gniezno_zdjęcia Asia_Gniezno_zdjęcie Gniezno_Adrian Gniezno_Franek Maciej _Gniezno_zdjęcie

Wyniki:
Maciej Ziętek: 01:45:21
Adrian Czarnecki: 01:45:57
Andrzej Nowak: 02:10:01
Joanna Witkowska: 02:18:50
Franciszek Kępka 02:34:54

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Garmin Ultra Race

16 września Ania z Waldkiem planowali biec maraton po Helu albo, „osiołkowi w żłobie dano …”.  W ostatniej chwili podjęli decyzję … i pojechali w przeciwnym kierunku w Góry Stołowe, do Radkowa, na Garmin Ultra Race. 42 kilometry zamienili na 53. To rzadkie ale bliżej były góry niż morze. Wyjechaliśmy po pracy, biuro zawodów czynne do 21szej, byliśmy pewni, że zdążymy. Byliśmy … już w Obornikach straciliśmy w korkach ponad 40min, za Poznaniem kolejne 20min, krajowa 5tke tego dnia była również zakorkowana. Nie zdążyliśmy. Całe szczęście odbiór pakietów możliwy był przed biegiem … więc trzeba było wcześnie wstać i po ciemku, co było utrudnieniem, szukać biura zawodów, które w dzień okazało się imponującym miasteczkiem biegowym. Start zaplanowany był na godz. 7. Rano było dosyć zimno, ok. 8 stopni. Na godz. 11 zapowiadano opady deszczu. Pomimo tego dosyć duża liczba biegaczy biegła ubrana na krótko. Start i meta znajdowały się na polanie przy zalewie Radkowskim. I jak to bywa na biegach górskich start i od razu pod górkę. Trasa dystansu 53 km prowadziła przez Wodospad Pośny (tam trasa była miejscami tak wąska, że tworzyły się zatory na trasie), Skalne Grzyby, Batorów, Duszniki-Zdrój, podnóże gór Krucza, Grodczyn, miejscowość  Jerzykowice Wielkie, Kudowa-Zdrój, podnóże Lelkowej Góry, okolice Błędnych Skał, podnóże Ostrej Góry, okolice schroniska Pasterka przez Czechy aż do Radkowa. Na trasie pięć punktów odżywczych a na nich banany, paluszki, woda, cola, batony energetyczne, żele oraz izotonik. Trasa na tym dystansie miała przewyższenie +/- 1840 m. Trasa prowadziła po szlakach turystycznych więc można było spotkać tam wielu kibiców, którzy zagrzewali do walki wśród nich sam Marcin Świerc ;-). Oprócz nich licznie występowały grzyby m. in. sowy i borowiki – brakowało tylko koszyków ;-). Ania biegła od ok. 12 kilometra prawie do samej mety z koleżanką Magdą poznaną na trasie. Na trasie poznała jeszcze kilku biegaczy, z których chyba większość to byli debiutanci na takim dystansie. Wszyscy z nich ukończyli bieg. Waldek pobiegł do przodu i przez znaczną część trasy biegł z poznaną (inną) Magdą, która świetnie sobie radziła z trasą i biegła „na pudło”. Dobiegła na 2 miejscu K18 a Waldek znalazł się w pierwszej setce zawodników. A na trasie różne „atrakcje” ;-) błoto, strumyk i kałuża pod mostem, której nie sposób było przejść suchą nogą, czyli standard na biegach górskich. Po dotarciu na metę kończący bieg otrzymywali medal, koszulkę, herbatę, colę, arbuzy, izotonic oraz ciepły makaron. Po limicie czasu biegu ( 10 godz.) odbyła się dekoracja zwycięzców. Taki był plan na sobotę. W niedzielę odbyły się biegi na dystansach 24 km, 9 km oraz Ultra Kids na dystansach od 200 m do 1 km. Trasy biegów na 24 i 9 km częściowo pokrywały się z trasą z dnia poprzedniego tj. 52 km. Ania z Waldkiem, tym razem,  nie pokusili się, aby wystartować na którymś z tych dystansów.  Warto wspomnieć, że w biegu na rożnych dystansach brali udział najlepsi polscy biegacze górscy i ultra: Anna Kącka, Ewa Majer, Bartosz Gorczyca, Piotr Hercog a na strefie można było spotkać Martynę Kantor, Edytę Lewandowską, Łukasza  Sagana oraz wspomnianego Marcina Świerca. Ci zawodnicy świadczą o randze imprezy. Trasa biegu w Radkowie ma profil dosyć szybkiej trasy i można wybiegać sobie tu życiówkę na dystansie 53 km do czego serdecznie zachęcamy ;-).

wyniki:
Waldemar Grabiński 06:36:58
Anna Niespodziana 07:25:52

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

Czwartkowy trenieng

Na dzisiejszym treningu pojawiło się czterech biegaczy. Wszyscy planują wystartować w 3.Rogozińskim Półmaratonie Przemysła II. Wybraliśmy trasę po mieście przebiegając ulicami miasta i promenadą. Dystanse jakie przebiegliśmy wahały się od 7 do 10 km, treningowym tempem. Podczas biegu rozmawialiśmy o … biegach ;-) tych przebiegniętych i planowanych. Pogoda odpowiednia do biegania ok. 15 stopni, trochę słońca, trochę wiatru. Wspólnie ustaliliśmy, że za tydzień można by wybrać się na dłuższy bieg – ok. 12 km- dookoła jeziora. Zapraszamy więc wszystkich chętnych na bieg dookoła jeziora z czołówkami za tydzień o godz. 18 spod Orlika.

W tym tygodniu kibicujemy : Ani i Waldkowi, którzy pobiegną Garmin ultra Race oraz Asi, Arkowi, Andrzejowi, Maciejowi i Frankowi, którzy pobiegną 40. Bieg Lechitów w Gnieźnie.

Opublikowano Treningi | Skomentuj

35. PKO Wrocław Maraton

10 września 2017 r. we Wrocławiu odbył się 35. PKO Wrocław Maraton a w jego ramach przeprowadzono 20. Mistrzostwa Europy Masters , 16. Mistrzostwa Polski Nauczycieli oraz 6. Mistrzostwa Polski Solidarności. Dodatkowa klasyfikacja była dla Funkcjonariuszy i Pracowników Służby Więziennej. Start znajdował się na al. Paderewskiego, w okolicy Stadionu Olimpijskiego, a na samym Stadionie zlokalizowana była meta. Trasa biegu, w porównaniu do zeszłorocznej, została zmodyfikowana. Przebiegała ona m. in. przez most Grunwaldzki, most Pokoju oraz ulice: Pl. Grunwaldzki, H. Sienkiewicza, Grodzka, Świdnicka, al. Wiśniowa, Hallera, Grabiszyńska, Podwale, Lotnicza, Pilczycka, Długa, Reymonta, Obornicka, Toruńska, al. Jana Kochanowskiego, al. L. Różyckiego. Po drodze można było podziwiać Muzeum Narodowe, Katedrę św. Jana Chrzciciela czy Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego. Start biegu przebiegał falowo: najpierw startowały osoby na wózkach, później elita a następnie zawodnicy ustawieni według deklarowanych czasów ukończenia maratonu. Na trasie 8 punktów pomiaru czasu, 8 punktów odżywiania i 7 punktów odświeżania. Na punktach tych znajdowały się miski z wodą do zmoczenia gąbek, napoje izotoniczne, banany, woda mineralna do picia, cukier w kostkach oraz dextro.  Przy każdym z punktów odżywiania i odświeżania znajdowały się punkty medyczne oraz toalety. Temperatura sprzyjała szybkiemu bieganiu – ok. 17 stopni. Warto wspomnieć, że w poprzednich latach podczas maratonu panowały upały. W biegu wzięli udział Ania, Franek i Waldek. Ania biegła założonym tempem przez większą część trasy i dobiegła krótko po 4 godzinach. Waldek, z problemami na początku, na ok. 8 km dogonił Anię i ukończył maraton w założonym czasie poniżej 4 godzin. Franek niestety nie ukończył biegu. Zszedł z trasy na ok. 21 km. po walce z kontuzją. . Ania i Waldek dawno nie biegli ulicznego maratonu, mieli spore obawy jednak ultramaratony budują dobrą wytrzymałość co zaprocentowało na trasie. Oboje przez cały dystans przy założonych tempach wyprzedzali do końca innych zawodników. W wynikach fajnie to można odczytać. Waldek na 5km był 2843, na 10km 2192, na 15km 1999, na 21km 1839, na 25km 1767, na 30km 1648, na 35km 1530 na 40km 1497 a na mecie 1479 pomimo tego, że sam miał lekki kryzys około 38km. Anni poszło podobnie. Na mecie zawodnicy otrzymali medale, wodę, banany, dla zainteresowanych były woreczki z lodem, izotonic, makaron z sosem bolońskim oraz herbatę w wersji czarna lub miętowa. Można było również skorzystać z masażu. Wrocław jest już stałym punktem biegowym naszych klubowiczów. Waldek biegł tu trzeci raz maraton i ten był najszybszy, Anka pierwszy, wcześniej Wojtek i Hanka, która we Wrocławiu debiutowała. Wrocław odwiedzamy też przy okazji nocnego półmaratonu, na którym już biegła wielkość klubowiczów.  Zapraszamy i zachęcamy. Każdy bieg organizowany we Wrocławiu ma świetny klimat.

wyniki
Waldemar Grabiński 03:49:15
Anna Niespodziana 04:00:17

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

2. Półmaraton Szpot Swarzędz

szpot swarzędzW ramach przygotowań do 3. Rogozińskiego Półmaratonu Przemysła II, który odbędzie się 4 listopada (serdecznie zapraszamy), czwórka naszych klubowiczów: Asia, pan Heniu, Bartek i Adrian w niedzielę wystartowali w 2. Półmaratonie Szpot Swarzędz. Pogoda sprzyjała biegaczom – było chłodno. Start biegu zaplanowano o godz. 10.00 na Rynku, a metę zlokalizowano na Stadionie Miejskim. Ponad 1000 biegaczy pokonywało trasę półmaratonu w lekkim deszczu. Jako pierwszy z RKB na metę wbiegł Adrian z czasem 01:43:07, potem kolejno Asia – 02:09:32, Bartek – 02:12:06 i pan Heniu 02:13:58. Organizatorzy przewidzieli nagrody w kategoriach: generalna kobiet i mężczyzn, wiekowa kobiet i mężczyzn, Najlepszy Wielkopolanin, Najlepsza Wielkopolanka, Najlepszy Mieszkaniec Swarzędza, Najlepsza Mieszkanka Swarzędza. Po ceremonii dekoracji odbyła się licytacja na rzecz chorej na nowotwór złośliwy 9-letniej Nikoli. Spośród wszystkich uczestników, którzy ukończyli bieg w regulaminowym czasie wylosowano nagrodę specjalną – samochód osobowy Citroen C1. Dodatkowo zawodnicy, którzy ukończyli także majowy bieg 10 km Szpot Swarzędz mają szansę wygrać rower marki Romet.

Wyniki:
Adrian Czarnecki 01:43:07
Joanna Witkowska 02:09:32
Bartłomiej Maciejewski 02:12:06
Henryk Malinowski 02:13:58

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czwartkowy trening

Dzisiaj, jak co czwartek, pobiegaliśmy. Wybraliśmy trasę po mieście i pobiegliśmy promenadą robiąc ok. 5 km. Pogoda, pomimo lekkiego deszczu, sprzyjała bieganiu. Zachęcamy wszystkich do wspólnych treningów. Mamy nadzieję, że pomogą one osobom chcącym pobiec w 3. Rogozińskim Półmaratonie Przemysła II dobrze się do niego przygotować. Zapraszamy w każdy czwartek o godz. 18 przed Orlika.
W ten weekend kibicujemy: Joanna i Henrykowi startującym w Półmaratonie Szpot Swarzędz oraz Annie, Waldemarowi i Franciszkowi startującym we Wrocławskim Maratonie.

Opublikowano Treningi | Skomentuj