VII Szamotuły Samsung Półmaraton

SzamotułyW niedzielę 8 października Asia wzięła udział w VII Szamotuły Samsung Półmaraton. Oprócz biegu głównego zorganizowano także VII Bieg Rodzinny oraz VII Marsz Nordic Walking. Przewidziano następujące kwalifikacje: generalna kobiet i mężczyzn, wiekowa kobiet i mężczyzn, najszybszy mieszkaniec i mieszkanka Gminy Szamotuły, najszybszy mieszkaniec i mieszkanka Powiatu Szamotulskiego oraz najszybszy biegacz i biegaczka spośród pracowników firmy Samsung. Biuro zawodów mieściło się w Hali Wacław przy ul. Sportowej 6. W skład pakietu wchodziła m.in. koszulka z motywem wieży ciśnień w Szamotułach. Pogoda od rana nie dopisywała – padał deszcz, mimo prognoz iż będzie bezdeszczowo, ale przed startem, który zaplanowano na godz. 11.0.0, się wypogodziło, a nawet zaświeciło słońce. Trasa prowadziła ulicami Szamotuł: ulicą Sportową, Lipową w kierunku centrum, 3 Maja, Sportową, Lipową w kierunku Babowa, dalej przez miejscowości Kępa, Baborówko, Baborowo, Pamiątkowo i z powrotem Baborowo, Baborówko, Kępa, ul. Lipową z metą przy Centrum Sportu Szamotuły. Na ostatnich 5 kilometrach wiał zimny wiatr, a ciut wolniejszych biegaczy na ostatnich kilometrach zaskoczył deszcz. Każdy uczestnik otrzymał pamiątkowy medal z motywem wieży ciśnień, takim jak na koszulce. Szczęśliwcy, którzy ukończyli bieg na miejscu 17, 37, 317, 477, 777 i 1077 wyjechali z Szamotuł ze sprzętem AGD. Asia półmaratonem w Szamotułach zdobyła Brązową Koronę Półmaratonów Wielkopolski.

Wyniki:
Joanna Witkowska 02:07:50

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Bieg Barana

Waldek z Anią, w drodze powrotnej oraz w ramach delikatnego „rozbiegania” po przebiegniętych dzień wcześniej 53 km, postanowili pobiec Bieg Barana.  Była to druga edycja biegu. Biegu charytatywnego, podczas którego były zbierane fundusze na pomoc jednemu z mieszkańców Skrudziny – miejscowości w której odbywał się bieg. Biuro zawodów razem z depozytem i szatniami znajdowało się w Szkole Podstawowej w Skrudzinie. Po odebraniu pakietów, w oczekiwaniu na Bieg Główny połączony z Marszem Rekreacyjnym/ Nordic Walking, można było poczęstować się ciepłą herbatą. Bieg główny poprzedzały: Bieg Przedszkolaka, Bieg Dzieci oraz Bieg Juniora-  biegi na dystansach od 100 do 1000 m. Trasa biegu na dystansie ok. 7 km, miała przewyższenie ok. 150 m i prowadziła w większości ścieżkami oraz drogami leśnymi i polnymi. Drogi asfaltowe stanowiły niezbędne minimum. Punktem kulminacyjnym z niepowtarzalnymi widokami na góry Beskidu Sądeckiego były hale i polany na których prowadzony jest wypas owiec. Taśmy, które oznaczały przebieg trasy na tym odcinku, jak mówił Organizator, zostały dzień wcześniej zjedzone i trzeba było ponownie, w dniu biegu, je rozwieszać. Trasa oznaczona co kilometr z jednym punktem odżywczym na trasie. Tabliczki z zaznaczony kilometrami, utrzymane w klimacie biegu, z pięknymi czerwonymi rogami. Ania z Waldkiem pobiegli rekreacyjnie. Trasa najpierw przez ok. 2 kilometry prowadziła pod górkę a następnie przez pozostałe 5 km raz w górę, raz w dół. Waldek z Anią podczas biegu podziwiali widoki i robili sobie fotki na ich tle. Niektórych biegaczy to dziwiło i pytali się czy robią fotki czy biegają? ;-) Wiadomo jednak, że wynik nie jest najważniejszy … liczy się dobra zabawa i piękne widoki ;-). Po wspólnym, spokojnym wbiegnięciu na metę,  komentowano, że brak między nimi jakichkolwiek odruchów rywalizacji ;-). Każdy z zawodników przed biegiem otrzymał dwa numery startowe. Jeden z czipem a drugi, pamiątkowy, potrzebny przy otrzymaniu posiłku po biegu. Na posiłek ten, do wyboru, składały się: pierogi, baranina, żurek lub kiełbasa z ogniska. Dodatkowo można było skorzystać z ciepłej herbaty, placka, wody oraz coli. Wszytko to można było również kupić po 5 zł. Całe jedzenie było przygotowywane przez mieszkańców Skrudziny a wszystkie fundusze przekazane dla p. Józefa Szabli. Wszystko to działo się w Kompleksie Rekreacyjnym przy Szkole Podstawowej. Tam też, w ramach biegu, można było skorzystać z masaży, warsztatów „Pierwszej Pomocy” oraz obejrzeć pokaz gimnastyczny grupy UKS Champion & Dexter Kids. Podczas całej imprezy zbierane były fundusze do puszki dla wspomnianego p. Józefa. Po biegu odbyła się dekoracja oraz losowanie nagród. Co to były za nagrody … można było wygrać m. in.: worek jabłek, pufy, miód, „wejściówki” do zakładów fryzjerskich, kosmetycznych i wiele innych. Oprócz tego można było wylicytować koszulki oraz kubki z logo Biegu Barana. Podczas dekoracji zwycięzcy otrzymywali unikatowe dyplomy wykonane przez dzieciaki ze Szkoły Podstawowej w Skrudznie. w trakcie dekoracji oraz losowania nagród przygrywała kapela Howerna ze Skrudziny. Bieg, cała organizacja oraz atmosfera fenomenalne. Szkoda tylko, że to tak daleko …

wyniki:
Anna Niespodziana 00:46:10
Waldemar Grabiński 00:46:10

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

V Ultramaraton Bieszczadzki

V Hyundai UltraMaraton Bieszczadzki 7 października 2018 r. To Ostatni bieg „U Mirka” w tym roku. Anka i Waldek postanowili pobiegać samozwańczą triadę bieszczadzką. Po Zimowym Maratonie Bieszczadzkim, letnim Biegu Rzeźnika, przyszedł czas na jesienny UltraMaraton Bieszczadzki. Zimą 44.6km, latem 80km i teraz jesienią 53km, +/- 2000m. Oprócz biegu ultra – 53 km, odbyły się również biegi na dystansach: ok. 26 km, ok. 17 km oraz ok. 30 km – Maraton- Selekcja. Na dystansie 26 km atrakcją było zawiezienie uczestników biegu na start z miejscowości Cisna do Solinki. Zostali oni zawiezieni nie byle czym bo „bieszczadzką ciuchcią” czyli Bieszczadzką Kolejką Leśną. Budowa tej linii wąskotorowej została zrealizowana w latach 1895-1898. Zachęcamy wszystkich wybierających się w Bieszczady do skorzystania z tej atrakcji i przejazd kolejką. Trasa prowadzi przez las, przez miejsca wyglądające jakby znajdowały się na końcu świata, gdzie jedynym znakiem bliskości cywilizacji są tory, po których porusza się kolejka. Maraton-selekcja o dystansie ok. 30 km, to bieg upamiętniający płk Sławomira Berdychowskiego twórcę i pierwszego dowódcę Jednostki Wojskowej AGAT oraz kierownika pierwszej selekcji do JWA. Bieg ten, jest o tyle ciekawy, że zawodnicy nie wiedzą gdzie jest meta oraz jaki mają do pokonania dokładny dystans. Ogólny plan przebiegu trasy oraz przebieg konkurencji zostaje podany podczas odprawy technicznej. Dodatkowo każdy zawodnik zobowiązany jest posiadać plecak o minimalnej wadze 10 kg na całej trasie biegu. Ważenie plecaków następowało na starcie i na mecie. Ania z Waldkiem nie  podjęli tego wyzwania i pobiegli swoje 53 km. Trasa biegu rozpoczęła się w Cisnej i przebiegała, fragmentem Wielkiej Obwodnicy Bieszczadzkiej w stronę Ustrzyk Górnych (ok. 1km), następnie obok bazy ZHP do stokówki biegnącej zza Przysłupa w stronę Majdanu (ok. 3km). Stokówką do Majdanu i dalej lekko pnącą się pod górkę drogą aż do Przełęczy nad Roztokami Górnymi (ok. 14km). Dalej na szlak graniczny w kierunku na Balnicę. Przed Balnicą zbieg z pasma granicznego w kierunku na Solinkę (ok. 27km) i ok. 3km bieszczadzkim szutrem w kierunku Żubraczego obiegając masyw Hyrlatej, na który za chwilę będziemy się wspinać. W okolicy Żubraczego niebieskim szlakiem turystycznym wspinamy się na Berdo (1041m n.p.m.). Z Berda na Hyrlatą (1103m), Rosochę (1084m) i zbieg do Roztok Górnych (ok. 40km). Z Roztok jeszcze raz asfaltem na przełęcz nad Roztokami (ok. 41km, 801m n.p.m.) i znowu wbiegamy na górski niebieski szlak graniczny, tym razem wspinając się na Okrąglik (1101m). Na Okrągliku żegnamy się z niebieskim szlakiem i skręcamy w lewo w kierunku Cisnej. Czerwonym szlakiem podbiegamy na Jasło (1153m n.p.m.), na Szczawnik (1098m) i na Małe Jasło (1097m), następnie zbiegamy do Cisnej, aż do mety w pobliżu stadionu Orlika. Punkty kontrolne:  Roztoki I (12km), Solinka (26km), Roztoki II (38km). Limit na pokonanie trasy 9 godzin. Jesienne Bieszczady to cudowne widoki w bezkres wybarwionych gór. Na biegu początkowo padało jednak wychodziło i słońce, które rozświetlało jesienne barwy, którymi do woli mogliśmy się zachwycać. Trasa prawie całkowicie w błocie, nam to nie przeszkadzało. Hyrlata i Okrąglik tradycyjnie dały w kość. Na mecie: piwo, cola, grzaniec ;-) i posiłek regeneracyjny. Samo błoto było wszechobecne i nawet utrudniało przebranie się i wejście do auta. Bieg udany, wracamy zadowoleni.

wyniki:
Waldemar Grabiński 07:02:51
Anna Niespodziana 07:48:24

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

Czwartkowy trening

Dzisiaj, jak co czwartek, pobiegaliśmy wspólnie po mieście. Pogoda iście jesienna: ciepło ale tez i deszczowo. Z uwagi na to, trasa była umiarkowanie krótka ok. 5 km, tempem 5:45. Mamy nadzieję, że 4 listopada, podczas 3. Rogozińskiego Półmaratonu Przemysła, pogoda będzie o wiele ładniejsza i że podczas biegu przyświecać będzie nam jesienne słońce, dzięki czemu w pełni będzie można podziwiać jesienną Buczynę. Zapraszamy wszystkich chętnych na wspólne treningi w każdy czwartek o godz. 18 pod Orlikiem. W tym tygodniu kibicujemy: Ani i Waldkowi, którzy pobiegną Ultra Maraton Bieszczadzki i Bieg Barana oraz Asi, Danielowi i Adrianowi, którzy w Szamotułach pobiegną półmaraton.

Opublikowano Treningi | Skomentuj

Półmaraton Kłodzki – Pokonaj Twierdzę

W pierwszy weekend października Waldek z Anią udali się do Kłodzka aby wziąć udział w Festiwalu Biegów Ziemi Kłodzkiej. W ramach Festiwalu odbyły się biegi na dystansie: półmaratonu, dziesiątki, piątki oraz bieg Malucha na dystansie 200 m. Odbiór pakietów, niby normalnie, na stadionie … ale Organizator, jak sam powiedział, wszystko przewidział, tylko nie to, że podczas pracy Biura zawodów, na stadionie odbędzie się mecz piłki nożnej. W związku z tym stadion został ogrodzony a pakiety startowe wydawane były przez płot. Zdarzały się akcje, że biegacze chcąc odebrać pakiet przechodzili przez płot i wtedy byli oni gonieni przez firmę ochraniającą mecz. W pakiecie można było znaleźć m. in.: koc, bidon, ręcznik, smycz oraz standardowo numer, agrafki, chip itp. Start zaplanowano na godz. 10:30. Z uwagi na „gadatliwość” Organizatora ;-) został on lekko opóźniony. Przed startem odbyła się również krótka rozgrzewka oraz odprawa. Jako pierwszy startował półmaraton, następnie dycha a na końcu piątka. Trasy wszystkich biegów mniej więcej przebiegały podobnie. Półmaraton, w którym wzięli udział Ania z Waldkiem, przebiegał ulicami Kłodzka i okolicami miasta, a dokładniej  ze Stadionu KCKSiR, gdzie już na pierwszym kilometrze biegacze się lekko zagubili i pomylili trasę ;-), ulicami: Sportowa, Korczaka, Kusocińskiego, Promenadą, przez Most Żelazny, Grottgera, Most św. Jana, pl. Chrobrego, gdzie można było podziwiać piękny Ratusz, Armii Krajowej, Tumska do Twierdzy Kłodzko przez którą przebiegaliśmy, następnie ulicami Nowy Świat, Nadrzeczna, Półwiejska do miejscowości Ścinawica i Młynów. Tam następowała nawrotka i powrót tą samą droga z ta tylko różnicą, że przez Twierdzę przebiegaliśmy korytarzem nie udostępnionym do tej pory zwiedzającym. Trasa bardzo nietypowa, nie był nastawiona na szybkie bieganie i „życiówki” o czym już przed biegiem mówił organizator. Na trasie były schody, ostre zakręty, i .. wspomniana twierdza. Samo motto biegu brzmiało „Pokonaj Twierdzę” Tym dokładnie wyróżnia się od typowych półmaratonów i zapewne za rok przybędzie tam biegaczy. Na trasie punkty kontrolne i odżywcze na których można było zjeść banana czy napić się wody lub izotoniku. Zarówno Ania jak i Waldek pobiegli rekreacyjnie. Trasa po mieście atrakcyjna poza miastem już trochę mniej ciekawa. Najważniejsze, czyli centrum miasta z Ratuszem, można było podczas biegu podziwiać. Po biegu biegacze otrzymali ciekawe medale oraz ciepły posiłek w formie makarony ze szpinakiem. Po biegu odbyła się dekoracja. Najpierw zaczęto od dzieci, które po wejściu na scenę otrzymały medale oraz pakiety startowe. Następnie dekorowano piątkę, dziesiątkę i na końcu półmaraton. Organizacja biegu bardzo udana, cały bieg w pięknym słońcu, po nawrocie pod wiatr. Zachęcamy wszystkich do wzięcia udziału w kolejnych edycjach.

wyniki:
Waldemar Grabiński 02:02:01
Anna Niespodziana 02:09:41

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

II Bieg na rzecz Ekonomii Społecznej

20170930_092354 20170930_114336

W sobotni poranek Asia i Daniel pojechali do Poznania, aby wziąć udział w II Biegu na Rzecz Ekonomii Społecznej. Organizatorem zawodów była Fundacja Pomocy Wzajemnej Barka – Wielkopolskie Centrum Ekonomii Solidarnej a wydarzenie miało na celu zwiększenie świadomości na temat przedsiębiorczości społecznej. Bieg bezpłatny, kameralny, bo na liście widniało zaledwie 100 nazwisk.
Pakiet startowy nietypowy, bo oprócz numeru startowego, batonika i wody znalazły się w nim nasiona kiełek, trawy, cebulki tulipanów i torba ekologiczna. Start biegu zaplanowano na godz. 9.00, a trasa prowadziła miejscami historycznie związanymi z przedsiębiorczością społeczną – Wartostradą po ścieżce pieszo-rowerowej, ul. Hlonda po ścieżce pieszo-rowerowej oraz odcinkami ul. Bydgoskiej i Gdańskiej.
Na mecie czekał medal i bogaty posiłek: krem z dyni, makaron, placki, paszteciki z pieczarkami, paszteciki z mięsem, kawa, herbata. Z tych pyszności skorzystała tylko Asia, ponieważ Daniel jechał nad Maltę na kolejny bieg „ZaBiegaj o Fundusze”.
Wydarzeniu towarzyszył Kulinarny Dzień Ekonomii Społecznej oraz Targi ES. Można było zakupić wyroby przedsiębiorstw społecznych mi.n. rękodzieła. Odbyły się także prezentacje prozdrowotne oraz pokazy fitness.
Wyniki są troszeczkę niewspółmierne, ponieważ trasa okazała się kilkaset metrów krótsza niż 5 km, ale nasi klubowicze wracają zadowoleni, bo najważniejsza jest zabawa :-)

Wyniki:
Daniel Biniek 00:20:42
Joanna Witkowska 00:22:01

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czwartkowy trening

Dzisiaj pierwszy jesienny trening. Pogoda rewelacyjna. W trójkę, przygotowując się do 3. Robiggozińskiego Półmaratonu Przemysła II, przebiegliśmy wspólnie ok. 7 km. Trasa przebiegała miastem, promenadą, ul. Fabryczną do Orlenu i z powrotem na Orlik. Podczas biegu porozmawialiśmy o planowanych i przebiegniętych biegach oraz o przygotowaniach do naszego półmaratonu. Wszystkich chętnych zapraszamy na wspólne treningi w każdy czwartek o godz. 18 pod Orlika.

W tym tygodniu kibicujemy: Asi i Danielowi, którzy pobiegną II Bieg na rzecz Ekonomii Społecznej, Ani i Waldkowi, którzy pobiegną półmaraton w Kłodzku oraz Bartkowi, Waldkowi i Krystianowi, którzy, po sąsiedzku, pobiegną I Bieg Podkowy.

Opublikowano Treningi | Skomentuj

39. PZU Maraton Warszawski

24 września Waldek i Ania udali się do Warszawy na 39. PZU Maraton Warszawski. Biuro zawodów znajdowało się w Hali Torwar przy ul. Łazienkowskiej. Tam też odbywało się Expo Sport&Fitness. W ramach Maratonu odbyły się również: w sobotę Mini Maraton #BeActive oraz w niedzielę Bieg na Piątkę i Sztafeta Maratońska. Start znajdował się na Placu Trzech Krzyży a meta na Wybrzeżu Gdańskim. Nie wiemy jak to odbywało się w zeszłych latach. Waldek biegł ten maraton w 2015r, wówczas start odbywał się w okolicy Stadionu Narodowego a meta była na jego tafli. W tym roku, ze względu na spore oddalenie mety i startu, zorganizowano „lotny” depozyt. Depozyt ten, to ponad 100 samochodów DHL, w których należało zdeponować rzeczy. Widok niesamowity … samochody ustawione jeden za drugim z naklejonymi kolejnymi numerami. Na numerze startowym każdego zawodnika oprócz numeru startowego był kolor strefy z której zawodnik ma startować oraz numer samochodu w którym może zdeponować depozyt. 15 minut przed startem depozyt przejeżdżał w rejon mety, aby biegacze po dobiegnięciu mogli go odebrać. Trasa trochę mniej atrakcyjna, zaczynająca się na Placu Trzech Krzyży, przebiegała ulicami: Aleje Ujazdowskie, Puławska, Bokowińska, Nowobukowińska, Rolna, Indiry Gandhi, Jana Rosoła, Kokosowa, Aleje Rzeczpospolitej, Jana III Sobieskiego, Aleje Wincentego Witosa, Czerniakowska, Jurija Gagarina, Szwoleżerów, Łazienkowska, Rozbrat, Leona Kruczkowskiego, Zajęcza, przez Most Świętokrzyski, Wybrzeże Szczecińskie, Wybrzeże Helskie, Ratuszowa, Namysłowska, Stefana Starzyńskiego, przez Most Gdański, Międzyparkowa, gen. Władysława Andersa, Adama Mickiewicza, Zygmunta Krasińskiego, Gwiaździsta i Wybrzeże Gdańskie. Trasa, jak zapewniał Organizator, szybka, dobra do wybiegania życiówek. Na trasie zlokalizowane liczne punkty odżywiania i nawadniania. Na punktach tych można było skorzystać z wody, izotonika, cukru, dextro oraz bananów. Na trasie znajdowało się również ok. 30 punktów kibicowania a na nich liczni kibice i muzyka. Już podczas biegu kibice informowali biegaczy, że maraton wygrał Polak. Pogoda sprzyjała bieganiu: temperatura ok. 15 stopni i lekka mżawka, która towarzyszyła biegaczom przez większość biegu. Ania z Waldkiem wystartowali razem. Po kilometrze Waldek przyspieszył i pobiegł do przodu. Ania została z tyłu biegnąc stałym tempem. Na ok. 32 kilometrze znowu się spotkali i razem wbiegli na metę. Tam też otrzymali: medal, pyszna herbatę, piwo Lech Free, izotonic, wodę oraz ciepła zupę. Podczas posilania się można było podziwiać wspaniałe fontanny – strefa mety znajdowała się w Parku Fontann.  Strefa mety była imponująca a już na dosłownie ostatnich kilometrach pięknie zaświeciło słońce, które do końca dnia umilało czas biegaczom. Warszawski Maraton to jedna z większych imprez biegowych w kraju, oczywiście nie powinno to dziwić, bieg w stolicy. W tym roku sam maraton ukończył 6506 osób.

wyniki:
Anna Niespodziana 04:07:43
Waldemar Grabiński 04:07:44

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

40. Bieg Lechitów

W niedzielę 17 września 5 biegaczy z naszego klubu: Asia, Franek, Andrzej, Maciej i Adrian zawitali do Gniezna na 40. Bieg Lechitów. W sali sportowej II LO przy ul. Łubieńskiego odebrali swoje pakiety startowe, w których znajdował się numer startowy w czipem., pamiątkowa niebieska koszulka z długim rękawem, deska do krojenia, izotonik, piwo bezalkoholowe. Następnie udali się do specjalnie podstawionych autobusów, które zawoziły zawodników na start biegu zlokalizowany na Ostrowie Lednickim w Dziekanowicach. Punktualnie o 11.00 wystartowały zawody. Na wymagającej trasie zorganizowano 4 punkty odżywcze, na 5 km, 10 km, 15 km i 19 km, a biegacze pokonywali miejscowości: Dziekanowice, Fałkowo, Łubowo, dalej trasę tuż przy drodze S5 oraz ulice Gniezna: Swarzędzką, Orzeszkowej, Rzepichy, mijając Jezioro Jelonek do mety na pl. Św. Wojciecha tuż przy Katedrze Gnieźnieńskiej. Nasi klubowicze ukończyli półmaraton odpowiednio w czasie: Maciej 01:45:21, Adrian 01:45:57, Andrzej 02:10:01, Asia 02:18:50, Franek 02:34:54. Asia i Maciej biegiem w Gnieźnie zdobyli Koronę Polskich Półmaratonów 2017, dla Andrzeja był to już 6 z 5 biegów Korony :-) Po biegu wszyscy mogli uzupełnić spalone kalorię drożdżówkami, kiełbasą, chlebem ze smalcem, ogórkiem, owocami, popijając ciepłą kawę lub herbatę.

Andrzej_Gniezno_zdjęcia Asia_Gniezno_zdjęcie Gniezno_Adrian Gniezno_Franek Maciej _Gniezno_zdjęcie

Wyniki:
Maciej Ziętek: 01:45:21
Adrian Czarnecki: 01:45:57
Andrzej Nowak: 02:10:01
Joanna Witkowska: 02:18:50
Franciszek Kępka 02:34:54

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Garmin Ultra Race

16 września Ania z Waldkiem planowali biec maraton po Helu albo, „osiołkowi w żłobie dano …”.  W ostatniej chwili podjęli decyzję … i pojechali w przeciwnym kierunku w Góry Stołowe, do Radkowa, na Garmin Ultra Race. 42 kilometry zamienili na 53. To rzadkie ale bliżej były góry niż morze. Wyjechaliśmy po pracy, biuro zawodów czynne do 21szej, byliśmy pewni, że zdążymy. Byliśmy … już w Obornikach straciliśmy w korkach ponad 40min, za Poznaniem kolejne 20min, krajowa 5tke tego dnia była również zakorkowana. Nie zdążyliśmy. Całe szczęście odbiór pakietów możliwy był przed biegiem … więc trzeba było wcześnie wstać i po ciemku, co było utrudnieniem, szukać biura zawodów, które w dzień okazało się imponującym miasteczkiem biegowym. Start zaplanowany był na godz. 7. Rano było dosyć zimno, ok. 8 stopni. Na godz. 11 zapowiadano opady deszczu. Pomimo tego dosyć duża liczba biegaczy biegła ubrana na krótko. Start i meta znajdowały się na polanie przy zalewie Radkowskim. I jak to bywa na biegach górskich start i od razu pod górkę. Trasa dystansu 53 km prowadziła przez Wodospad Pośny (tam trasa była miejscami tak wąska, że tworzyły się zatory na trasie), Skalne Grzyby, Batorów, Duszniki-Zdrój, podnóże gór Krucza, Grodczyn, miejscowość  Jerzykowice Wielkie, Kudowa-Zdrój, podnóże Lelkowej Góry, okolice Błędnych Skał, podnóże Ostrej Góry, okolice schroniska Pasterka przez Czechy aż do Radkowa. Na trasie pięć punktów odżywczych a na nich banany, paluszki, woda, cola, batony energetyczne, żele oraz izotonik. Trasa na tym dystansie miała przewyższenie +/- 1840 m. Trasa prowadziła po szlakach turystycznych więc można było spotkać tam wielu kibiców, którzy zagrzewali do walki wśród nich sam Marcin Świerc ;-). Oprócz nich licznie występowały grzyby m. in. sowy i borowiki – brakowało tylko koszyków ;-). Ania biegła od ok. 12 kilometra prawie do samej mety z koleżanką Magdą poznaną na trasie. Na trasie poznała jeszcze kilku biegaczy, z których chyba większość to byli debiutanci na takim dystansie. Wszyscy z nich ukończyli bieg. Waldek pobiegł do przodu i przez znaczną część trasy biegł z poznaną (inną) Magdą, która świetnie sobie radziła z trasą i biegła „na pudło”. Dobiegła na 2 miejscu K18 a Waldek znalazł się w pierwszej setce zawodników. A na trasie różne „atrakcje” ;-) błoto, strumyk i kałuża pod mostem, której nie sposób było przejść suchą nogą, czyli standard na biegach górskich. Po dotarciu na metę kończący bieg otrzymywali medal, koszulkę, herbatę, colę, arbuzy, izotonic oraz ciepły makaron. Po limicie czasu biegu ( 10 godz.) odbyła się dekoracja zwycięzców. Taki był plan na sobotę. W niedzielę odbyły się biegi na dystansach 24 km, 9 km oraz Ultra Kids na dystansach od 200 m do 1 km. Trasy biegów na 24 i 9 km częściowo pokrywały się z trasą z dnia poprzedniego tj. 52 km. Ania z Waldkiem, tym razem,  nie pokusili się, aby wystartować na którymś z tych dystansów.  Warto wspomnieć, że w biegu na rożnych dystansach brali udział najlepsi polscy biegacze górscy i ultra: Anna Kącka, Ewa Majer, Bartosz Gorczyca, Piotr Hercog a na strefie można było spotkać Martynę Kantor, Edytę Lewandowską, Łukasza  Sagana oraz wspomnianego Marcina Świerca. Ci zawodnicy świadczą o randze imprezy. Trasa biegu w Radkowie ma profil dosyć szybkiej trasy i można wybiegać sobie tu życiówkę na dystansie 53 km do czego serdecznie zachęcamy ;-).

wyniki:
Waldemar Grabiński 06:36:58
Anna Niespodziana 07:25:52

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj