Biegowych Świąt ;-)

Z okazji Świąt Wielkanocnych wszystkim sympatykom, biegaczom i klubowiczom życzymy: zdrowych, pogodnych świąt wielkanocnych, pełnych wiary, nadziei i miłości, radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół oraz wesołego Alleluja!!!

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

7. Hendi Ekonomiczna Piątka

Hendi Ekonomiczna PiątkaW niedzielę 9 kwietnia br. nad Jeziorem Maltańskim w Poznaniu odbył się bieg pn.
7. Hendi Ekonomiczna Piątka. Nasz klub reprezentowali Asia i Arek. Trasa szybka, z atestem, 95% asfalt i 5 % pozbruk. Start nastąpił o godz. 12.00 w pobliżu trybuny głównej, a meta znajdowała się przy trybunach końcowych toru regatowego. Arek wbiegł na metę z czasem 00:21:16, a Asia 00:24:52 (życiówka) Każdy uczestnik otrzymał pamiątkowy medal oraz dyplom do pobrania ze strony internetowej.

Wyniki:
Arkadiusz Kolendo 00:21:16
Joanna Witkowska 00:24:52

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

IV Olszak Półmaraton

20170409_104306IV Olszakowy Półmaraton, II wiosenny. W tej edycji wystartowało nas czterech. Kasia która miała nadzieję na pucharek ;-). Dudek który ma już w myślach swoje październikowe wyzwanie. Pojawił się też Pan Heniu i zmasakrowany wczorajszą życiówką Wojtek. Trasa Olszakowa nie jest łatwa. Trzy pętlę po 7km z mocnym podejściem na dzień dobry. Trasa cały czas w górę bądź w dół więc już po 7km odechciewało się biec. Ale daliśmy radę! Trzeci na mecie pojawił się Wojtek. Druga wśród kobiet była Kasia. Cały bieg towarzyszył jej Dudek :) Pan Heniu zszedł po 14km. Olszak naprawdę dał nam popalić, ale jako że lubimy ból to już odliczamy do kolejnego biegu za Maltą :)

Wojciech Grabiński 01:30:30 – III msc OPEN
Łukasz Dudkowiak 01:47:48
Katarzyna Bartoszek 01:47:50 – II msc OPEN
Henryk Malinowski – 14km: 01:41:40

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

3. Gdańsk Maraton

3. Gdańsk Maraton. Pakiety startowe odbieraliśmy w Centrum Wystawienniczo-Kongresowego Amberexpo, natykając się na koncert Mezo ;-) Wszystko szybko sprawnie i barwnie. Tradycyjnie po odebraniu pakietów pozwiedzaliśmy Gdańsk. Niedziela … 9.00 start falowy sprzed Hali Centrum, 2375 ruszyło na trasę maratonu. Trasa tego maratonu jest piękna i zaskakująca, trochę zmieniona od pierwszej edycji ale zachowująca wszystkie atrakcje i charakterystyczne miejsca w Gdańsku. Ruszyliśmy od razu w stronę PGE Areny, wbieg na gdański stadion robi wrażenie, dalej przez Europejskie Centrum Solidarności, wyłącznie na tym maratonie trasa wiedzie wewnątrz budynku, korytarzem! a wybiegając z niego przebiega się przez historyczna bramę nr II Gdańskiej Stoczni. Dalej prowadzi w stronę Starówki, z ulicą Długą, Długi Targ z Fontanną Neptuna, później długa prosta w stronę Sopotu aż po ERGO Arenę, przez Zaspę, Park Nadmorski im. R. Reagana i na metę, która była zlokalizowana na hali Amberexpo. Tradycyjnie też, na tym biegu, wieje nadmorski wiatr ;-) Nam poszło wyśmienicie, po 100km ultramaratonie w Beskidach oboje mieliśmy obawy. Anka chciała biec spokojnie. Waldek, który nie biegł maratonu od kontuzji, sam nie wiedział czego może się spodziewać. Już na starcie obraliśmy jednak „cwaną taktykę”. Wystartowaliśmy ze strefy 4h. Jako, że był to start falowy, ruszyliśmy po 2 min od „balonika 3:45”, którego dogoniliśmy w okolicy 5km ;-) Założeniem było spokojnie przed nim uciekać i nie dać się złapać ;-) Tak naprawdę biegliśmy spokojnie, biegi górskie na tyle wzmocniły nogi, że przy tempie 5:06 biegło się dość komfortowo. Oczywiście to maraton … ;-) Ance lekko biegło się do 30km a Waldkowi do 37km, później powalczyliśmy. Po drodze wiedzieliśmy, że Anka ma szanse dobiec na swój nowy rekord w maratonie (to się nazywa spokojny bieg). Do końca biegliśmy już osobno, jednak na metę wbiegliśmy razem! Anka dogoniła Waldka, który końcówkę biegł już spokojnie i … wybiegała rekord ;-) Waldkowi poszło również dobrze, przybiegł 26min szybciej niż 2 lata temu na 1 edycji tego maratonu. Na biegu spotkaliśmy wielu znajomych, warto nieraz wrócić na asfaltowe trasy ;-) Klubowiczów zapraszamy za rok, warto pobiec taka trasą!

wyniki:
Waldemar Grabiński 3:43:48
Anna Niespodziana 3:43:49 PB

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

H2O Półmaraton Wrocław

20170408_084610W pierwszej edycji Wrocławskiego biegu wystartowali Adrian i Wojtek. Oficjalny debiut zaliczył Adrian. Bieg zupełnie inny niż ten czerwcowy. Duża część trasy wybiegała za Wrocław. Początek ścieżką rowerową. Potem długi bieg po pięknych zielonych, otoczonych wodą okolicach. H2O nie było tu nazwą z przypadku. Najciekawszy motyw biegu to ponad kilometrowy odcinek długiiiim mostem. Potem powrót do Wrocławia i odcinek kostką brukową do Mostu Grunwaldzkiego. Minus bo nikt nie wiedział gdzie w tym momencie pobiec. Zabrakło ludzi. Minus było kilka ale pamiętajmy, że to był debiut. Organizatorzy wiedzą co poprawić a my za rok zobaczymy. Bo impreza ma potencjał! Na mecie pyszniutki ryż z jabłkiem zdobył nasze serca. Okazało się też, że oboje mamy trzecie miejsca w swoich kategoriach. Wojtek startował jako elita biegu z numerem 3 i okazało się, że dobiegł 10 łamiąc barierę godziny dwadzieścia. Trasa więc okazała się szybka i oboje mamy zamiar za rok powrócić :)

wyniki
Wojciech Grabiński 01:19:46 – IIImsc kat. wiek. PB
Adrian Dąbrowski 02:14:28 – IIImsc kat. wiek. Debiut

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

IV Ostrowski Ice Mat Półmaraton

ostrów wlkpW gorącą niedzielę 2 kwietnia nasza klubowiczka Asia wybrała się do Ostrowa Wielkopolskiego na IV Ice Mat Półmaraton. Bieg jest wliczany do cyklu Grand Prix Półmaratonów Wielkopolski. Wszelkie prognozy pogody przewidywały popołudniowe burze, więc w głowie była nadzieja, że deszcz pomoże w zmaganiach. Biuro zawodów znajdowało się w sali KS STAL przy ul. Kusocińskiego. Po odebraniu pakietu startowego, w którym oprócz numer startowego z czipem znajdował się kubek z narysowaną trasą biegu i czapką – raczej na zimę ;-), biegacze ruszyli na Rynek. Start biegu nastąpił o godz. 13.00. W pełnym słońcu zawodnicy pokonywali 3 pętle po 7 km ostrowskimi ulicami z powrotem do Rynku. Punkty żywieniowe znajdowały się na 4, 11 i 18 km. Na trasie „życie ratowała” pani, która polewała biegaczy wodą z węża ogrodowego. Na mecie czekały nietypowe medale – w formie statuetki. Podstawa wykonana była z kamienia, a sama statuetka odlewana ze stopu metali w kolorze srebrnym z kolorowymi wstawkami. Asia pokonała dystans  21,097 km w czasie 02:15:52. P.S. w trakcie trwania półmaratonu nie spadła ani kropla deszczu. Wniosek: nie wierzcie prognozom pogody! ;-)

Wyniki:
Joanna Witkowska 02:15:52

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

3 DUATHLON i 3 Formuła1

17759662_1445658085508834_2164891175591165987_n2 kwietnia na torze Poznań odbyły się zawody Duathlon i Formuła1. Z naszego klubu wybrało się 5 osób , na Duathlon (Kasia, Piotr T., Łukasz D., Marek M.) a na Formułe 1 Daniel. Duathlon to 5km biegu, 16km roweru i 2km biegu natomiast Formuła 1 to 5km biegu. W pakiecie startowym można było znaleźć jabłko, wodę, ulotki i na końcu pamiątkowy medal. Na dystansie 5km były znakomite warunki do szybkiego biegania ! Łagodne zakręty, długie proste i równa jak stół nawierzchnia to warunki rzadko spotykane na biegach ulicznych, oprócz tego na długiej prostej było bardzo dużo kibiców co dawało dodatkowego kopa a wiaterek pomagał podczas ciepłej niedzieli. Zawody można zaliczyć do udanych ,a może za rok większa ilość klubowiczów stanie ze mną na starcie ;)

Wyniki:
DUATHLON
Katarzyna Bartoszek 1:04:53
Łukasz Dudkowiak 1:05:57
Piotr Tabat 1:08:38
Marek Maciaszczyk 1:12:43
Bieg Formuła1
Daniel Biniek 25:00

0

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

Beskidzka 160 na Raty – Wiosna 2017

Beskidzka 160 na Raty 104km, edycja Wiosenna pod nazwą Beskidzka Salamandra 2017. Salamandra stała się symbolem tej edycji biegu. Bieg już tradycyjnie odbywa się na 3 dystansach: 100km +/-5000m, 50km +/-2500m i 25km +/-950m. Dwa mniejsze dystanse są też z swobodniejszymi limitami, dla słabszych zawodników. Setka, ta na która zdecydowali się Anka i Waldek to jeden z najtrudniejszych biegów w Polsce, dystans, profil trasy i limity na poszczególnych punktach kontrolnych jak i czas 18 godzin ani przez chwilę nie pozwala na wytchnienie. Dokładnie to wszystko, czego oczekuje się od … dobrego ultra biegu ;-) Zaraz po dojechaniu na miejsce, po sprawnym odebraniu pakietów startowych udaliśmy się na odpoczynek gdyż bieg startuje w nocy. 4h snu i wyjazd, na obowiązkową odprawę techniczną o 22:45, na której dowiedzieliśmy się sporo szczegółów o trasie jak i zachowaniu się w czasie biegu. Przebieg trasy: Goleszów – Tuł – Leszna Górna – Ostry Nydecki – Mała Czantoria – Wielka Czantoria – Soszów – Stożek – Kiczory – przeł. Kubalonka – Wisła Nowa Osada – Cieńków – Magurka Wiślańska – Magurka Radziechowska – Ostre – Skrzyczne – Malinowska Skała – Malinów – przeł. Salmopolska – Trzy Kopce Wiślańskie – Orłowa – Ustroń Polana – Wielka Czantoria – Mała Czantoria – Cisownica – Goleszów. Nocne oznakowanie taśmami odblaskowymi, dzienne biało/czerwonymi, dalej szlakami turystycznymi oznaczonymi tylko na zakrętach, zmianach szlaków i w kłopotliwych miejscach. Po odprawie mieliśmy jeszcze ok pół godziny na „dopięcie” wszystkiego co potrzebujemy na biegu.
Start! noc z piątku na sobotę 00:00, kilometr w Goleszowie i … w drogę, a tam …góry, lasy, przepiękne nocne widoki na Beskid Żywiecki i rozświetlone miasta, oczywiście tylko w chwilach kiedy nie byliśmy zmuszeni spoglądać pod nogi, to przecież bieg górski ;-) Widokami zaskoczony był Waldek, który biegł ten bieg w zeszłym roku, w pogodzie uniemożliwiającej cokolwiek ;-) a jemu dotarcie do mety. Biegniemy według przyjętej strategii, spokojnie, ostrożnie, wyprzedzając minimalnie limit, z czołówkami, góra, dół, góra … dół i … to właśnie Beskidy, stawka zawodników powoli się rozciąga … na tym dystansie wystartowało 81 śmiałków. Dobiegamy do pierwszego PK Leszna Budzin, 16km za nami +750/-460 łatwo nie było ale mamy zapas bo dobiegliśmy przed godz 2:30. Dobieramy napoje i w drogę do następnego PK który będzie za 14km. Teraz do pokonania mamy Czantorię, Małą, Wielką, zbieg i znów drapanie się w górę. Dobiegamy, PK Stożek przed 5 rano, zwiększamy zapas czasu, za nami kolejne +823/-493. Zapasy uzupełnione i lecimy dalej. Ten odcinek luźniejszy 11km +262/-633 . W Wiśle musimy być maksymalnie do 6:50. Na tym odcinku zaczyna świtać, jest dobrze, PK Wisła Kubalonka, za nami 40km, dalej mamy zapas czasu, Waldek w tym miejscu postanowił się przebrać i dalej biec w spodenkach, zapowiadał się upalny dzień. (Na tym punkcie Waldek w poprzedniej edycji zakończył bieg) Szybka pomidorówka, rodzynki, orzeszki, picie i … ruszamy na najdłuższy odcinek. Przed nami 21km przez Magurkę Wiślaną i Magurkę Radziechowską +870/-925, mamy na to 3godz 10min i musimy być przed godz 10:00, dobiegamy na styk, PK Lipowa, 61km trasy którego gospodarzem jest sam Baca Edward Dudek, tu też zostaliśmy poinformowani, że ze względu na warunki limit biegu został przedłożony o 30min. Dalej biegniemy już w krótkich rękawkach ;-), otwarty teren i … śnieg i upał (niezłe zestawienie). Przed nami mocne podejście na Skrzyczne a dalej w śniegu, w wodzie, do PK Salmopol, odcinek 12km +885/-483, meldujemy się w limicie, przed godz 13:00. Lecimy do ostatniego PK Ustroń Polana, przez Trzy Kopce Wiślane, Orłowa, 16km +375/-925, biegniemy spokojnie, wiemy co nas czeka dalej ;-) Na punkcie meldujemy się tradycyjnie na stykach, dowiadujemy się że wybiegamy jako ostatni zawodnicy. Anka na pozycji 3 kobieta (reszta już nie może kontynuować biegu), za nami 89km trasy. No to ostatni odcinek – Czantoria!, czerwonym na szczyt! ;-) później mała Czantoria, zbieg, Machowa i „wisienka na trasie” – osławiony kamieniołom. Odcinek 15km +862/-880, zaczynamy od zgubienia trasy, przez fałszywe taśmy w innym kierunku, już tu tracimy cenny czas, trafiamy na „czerwony” i w górę!
Na tym podejściu natknęliśmy się na leżącego zawodnika, wspólnie postanowiliśmy, że go nie zostawimy. Ruszyliśmy dalej w górę razem. Już wiedzieliśmy, że nie mamy szans wbiec w limit … Zadzwoniliśmy do organizatora i powiadomiliśmy o tym fakcie, jak i o tym, że dotrzemy do mety po limicie. Dalej szło już powoli, do mety. Dotarliśmy o 20.04. Czy byśmy zdążyli w limicie? tego już się nie dowiemy. Na mecie czekali organizatorzy którzy wręczyli nam medale, piękne! unikalne!. Piwo „Beskidzka Salamandra” smakowało jak nigdy ;-) Tylko tak byliśmy zmęczeni, że po chwili pojechaliśmy spać ;-) 104km pokonane!
Dla nas ta najtrudniejsza setka zaliczona. Trasa niesamowita, daje nieźle popalić. Jednak nie dla każdego! Do tego biegu trzeba podjeść świadomie! Z bardzo dobrym przygotowaniem. Na takim biegu trzeba umieć podejmować trudne decyzje. My zapewne pobiegniemy w przyszłej edycji, trzeba dobiec w limicie ;-)

wyniki:
Anna Niespodziana 20:04:29
Waldemar Grabiński 20:04:29

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

10. PKO Poznań Półmaraton

poznań półmaraton26 marca na 10. PKO Poznań Półmaratonie Rogoziński Klub Biegacza miał sporą reprezentację: Anię, Asię, Piotra, Rajmunda, Marcina, Arka, Mateusza, Adriana, Macieja, Andrzeja, Henryka, Franciszka i Marka.
W dniu biegu biuro zawodów było nieczynne, więc pakiety odebraliśmy w piątek lub sobotę. W tym czasie odbywały się również Targi Poznań Sport Expo, a w sobotę prelekcje dla biegaczy. W pakiecie startowym znaleźliśmy m.in. koszulkę marki 4F z hasłem „Mój ślad pozostał w Poznaniu”, torbę oraz piwo Miłosław Blonde Ale.
Po krótkiej nocy, bo teraz przypadała zmiana czasu na letni, rano pojawiliśmy się na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Oddaliśmy rzeczy do depozytu, który znajdował się w hali 6a i udaliśmy się w kierunku ulicy Grunwaldzkiej. Każdy z nas ustawił się w zadeklarowanej podczas zapisów strefie startowej.  Rano było zimno, zaledwie 4°C, ale wszystko wskazywało na to, że z biegiem czasu zrobi się cieplej, dlatego większość z nas zdecydowała się lecieć „na krótko”.
O godz. 9.00 ok. 10 500 biegaczy wystartowało na poznańskie ulice. Pogoda była idealna – nie za ciepło, nie za zimno, słonecznie. Przemierzaliśmy kolejno następujące ulice: Bukowską, Roosevelta, Pułaskiego, aleje Armii Poznań, Garbary, Drogę Dębińską, Piastowską, Dolną Wildę, Hetmańską, Arciszewskiego, Ściegiennego, Edmunda Taczanowskiego, Jugosłowiańską oraz Grunwaldzką. Na trasie czas umilały zespoły muzyczne, a na każdej ulicy tłumy kibiców. Doping pierwsza klasa! Do biegu motywowali także wolontariusze obsługujący punkty żywieniowe. Meta biegu znajdowała się na hali MTP z wielkim ledowym ekranem oraz grą świateł i muzyki oraz występem Mezo, który ledwo co ukończył półmaraton, a już wziął do ręki mikrofon i skakał po scenie :-). Był jeden minus – zadaszenie i liczba biegaczy spowodowały, że szybciutko odebraliśmy piękny medal i uciekliśmy na powietrze, bo w hali było duszno. Na terenie Targów czekały na nas posiłki regeneracyjne, masaże, możliwość wygrawerowania medalu i to co lubimy najbardziej, czyli gratulacje, zdjęcia i uściski ;-) Część z nas wybiegała „życiówki”, co motywuje do dalszej pracy i osiągania jeszcze lepszych wyników.
Cieszy fakt, że zwycięzcami półmaratonu zostali Polacy: Marcin Chabowski i Karolina Nadolska, która ustanowiła rekord Polski. Organizatorzy przewidzieli również losowanie nagród: 10 pieniężnych po 1 000 zł, wejściówkę na mecz Kolejorza z Legią Warszawa, by obejrzeć mecz z ławki rezerwowych, a 2017 osoba na mecie wygrała weekendowy pobyt w hotelu Bellevue w Dreźnie. Tu nam się nie poszczęściło ;-) Należy dodać, że organizacja zawodów na medal!

Wyniki:
Piotr Ignasiak 01:25:06
Rajmund Kańduła 01:28:09
Marcin Kapela 01:28:10
Arkadiusz Kolendo 01:33:43
Mateusz Banach 01:34:03
Adrian Czarnecki 01:42:08
Maciej Ziętek 02:04:16
Anna Ziętek 02:04:17
Joanna Witkowska 02:07:21
Andrzej Nowak 02:09:04
Henryk Malinowski 02:12:40
Franciszek Kępka 02:22:43
Marek Jałoszyński 02:49:56

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj

12. Półmaraton Warszawski

12. PZU Półmaraton Warszawski. Anka, Waldek i nasz debiutant w półmaratonie Marcin  wybrali się do stolicy na półmaraton – najliczniejszy w naszym kraju. W sobotę odbiór pakietów na Stadionie Narodowym i szybkie zwiedzanie Warszawy. W nocy -1 stopnia brr, zapowiadało się nieciekawie, rankiem … godzinę wcześniej (bo tego dnia była zmiana czasu) dalej pogoda nie zachęcała do biegu, zimno potęgował wiatr. Dojechaliśmy w okolice startu, który znajdował się na ul. Senatorskiej przy Teatrze Narodowym, wcześniej jednak, (jak najpóźniej ze względu na zimno) oddaliśmy depozyt, który znajdował się na Placu Marsz. Józefa Piłsudskiego. Chwile przed startem tradycyjnie, piosenka Niemena „Sen o Warszawie”, wzrusza w takim momencie – 10.00 start! Falowy, elita i … po 8 min Anka i Waldek, po ponad 23min Marcin. Taki start jest w pełni uzasadniony, wystartowało ponad 12 tys biegaczy a na trasie nie było wcale ścisku. Trasę tego półmaratonu można śmiało nazwać najciekawsza trasą miejską. Wiodła ona przez Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Plac Trzech Krzyży, Aleje Ujazdowskie, Belwederską, Łazienki Królewskie, Agrykolę, Rozbrat, później na drugą stronę Wisły mostem Świętokrzyskim, obok Stadionu Narodowego, przez Pragę, powrót przez most Gdański, przez Plac Krasińskich, Miodową na metę, która była zlokalizowana na ul. Senatorskiej. Chwilę po starcie wyszło słońce i biegło się przyjemnie ciesząc oczy trasą pokazującą piękno miasta, wiodącą obok największych pereł historii. Przebiegaliśmy w okolicach: Zamku Królewskiego, obok Pałacu Prezydenckiego, Kancelarii Rady Ministrów ;-), Belwederu, Pałacu na Wyspie, wzdłuż Kanału Piaseczyńskiego, nieopodal Stadiony Legii, Warszawskiej Syrenki, Stadionu Narodowego ;-) Nam poszło przyzwoicie. Marcin wybrał ten bieg na debiut w półmaratonie. Pobiegł na swoim poziomie i zadowolony ukończył w założonym czasie w okolicy 2h. Anka i Waldek wystartowali razem jednak po 2km Waldek został z tyłu. I tak każdy z nas „sam” walczył na trasie. Zdziwiony Waldek na 20km dogonił Ankę i razem wbiegli na metę ;-) Anka na swoim dobrym poziomie a Waldek na poziomie sprzed kontuzji. Wszyscy zadowoleni, po chwili odpoczynku na „trawce” ;-) ruszyliśmy w drogę do domu. Kolejny raz w jednym terminie spotkały się dwie duże imprezy, szkoda! Po co stwarzać dylematy … Poznań czy Warszawa. Oby w przyszłym roku było inaczej, bo już dzisiaj zapraszamy do biegowego zwiedzania stolicy.

wyniki:
Waldemar Grabiński 01:45:38
Anna Niespodziana 01:45:38
Marcin Jasiński 02:08:33 PB (debiut w półmaratonie)

Opublikowano Wydarzenia | Skomentuj