Sky Tower Run

Sky Tower Run 2015 Wrocław
Rogoźnianie nie tylko biegają. Może inaczej… Biegają nie tylko po asfalcie ;-) Wczorajszego dnia we Wrocławiu w TowerRunningu zadebiutowali Waldek i Wojtek. TowerRunning czyli inaczej bieganie po schodach. Wczoraj odbyły się najciekawsze zawody tego rodzaju w Polsce. Sky Tower Run czyli wbieg na najwyższy budynek w Polsce. Bieg… To zbyt dużo powiedziane. 49 pięter, 1142 stopnie. A to wszystko w budynku, przeciwpożarową klatką schodową, bez okien, bez świeżego powietrza. Startowaliśmy o godzinie 10, przybyliśmy więc pół godziny wcześniej. Przyjechaliśmy razem z kolegami z Rożnowic. Z Mateuszem, Bartkiem i Mateuszem. Wszyscy debiutowaliśmy w tego typu imprezie. Mateusz chciał połamać 8 minut, Wojtek z Waldkiem 10 minut. O 10 wystartowały eliminacje. Zawodnicy byli puszczani pojedyńczo co 20 sekund. Wojtek miał numer 245, Waldek miał startować 20 sekund później. A chłopacy startowali z numerami 753-755. Tak więc mogliśmy spokojnie podziwiać start pierwszej osoby. Najlepszych 50 mężczyzn i 50 kobiet awansowało do finału. Tak więc po odebraniu pakietów i starcie pierwszej osoby Waldkiem z Wojtkiem powoli szykowali się do startu. Wojtek wystartował około 11:00 i przebiegł… całe 5 pięter. Resztę trasy przemierzył w miarę szybkim marszem. Na górze zameldował z fantastycznym czasem 7:13. Na tą chwilę dawało to 27 pozycję i finał. Waldek który startował zaraz po Wojtku osiągnął czas 12:18. Pobiegł 12 pięter ;-) chyba za dużo, albo za szybko, sam nie wie co dalej poszło nie tak. Na górze zdjęcia, a było co fotografować. Sky Tower ma 49 pięter i 212 metrów więc panorama na Wrocław i okolice była naprawdę przecudowna. I potem zjazd windą. I szybka zmiana ciśnienia. Tak więc prawie 10 osób w windzie wyszło z niej… z zapchanymi uszami ;-) Chłopacy z Rożnowic wystartowali chwilę po godzinie 14:30. Na wielkie gratulacje zasługuje wynik Mateusza Sędzika który osiągnął czas 6:20. Jako jedyny z naszej piątki wszedł do finału. Wojtkowi do finału zabrakła… sekunda ;-) Na uwagę zasługuję oprawa biegu. Bieg na żywo komentowali Maciej Kurzajewski na dole i Bożydar Iwanow do góry. Co kilka pięter znajdowały się punkty z wodą i punkty medyczne. A na górze wody można było pić na morgi. W pakiecie woda, drożdżówka, koszulka i skarpetki. No i wspaniała zabawa. Szkoda tylko że taka krótka. Nasze nowe doświadczenie mówi że to tego typu biegu warto solidnie się przygotować, schody dosłownie zabijają mięśnie i po ok 20 piętrze jest bardzooo ciekawie.

wyniki (dystans 49 pięter)
Mateusz Sędzik 00:06:18
Wojciech Grabiński 00:07:13
Waldemar Grabiński 00:12:18

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Sky Tower Run

  1. Kasia pisze:

    Gratuluje;)przygoda i swietna zabawa zazdroszcze;).waldek kiedy wpadniecie na kawe do Adasia;)

  2. Waldek Waldek pisze:

    dni są już długie, pewnie jeden trening w Twoje rejony się zrobi to i na kawkę się wprosimy ;-)

Dodaj komentarz