Sylwetki

Oto My ;-) Grupa lekko zwariowanych osób które czas wolny spędzają biegając. Ponieważ nie ma u nas przewodniczących, szefów czy kierowników nazwiska poukładaliśmy alfabetycznie, by jednak było ładniej Panie pierwsze.

Bartoszek Katarzyna

5km – 00:21:13 (Międzyczas z półmaratonu w Szamotułach)
10km – 00:42:50 (Oborniki)
15km -01:04:43 (Oborniki)
21,097km – 01:32:38 (Szamotuły)
42,195km – 03:59:20 (Poznań)

Cześć jestem Kasia:) Uwielbiam sport ,a przede wszystkim BIEGANIE:) Zaczęło się jakieś 5 lat temu, kiedy to próbowałam dostać się do szkoły policyjnej. W trakcie treningów celem których była poprawa mojej kondycji i sprawności fizycznej coś poszło nie tak, wpadłam w złość i po prostu zaczęłam biec przed siebie tak szybko na ile miałam sił,aż w końcu sił zabrakło i padłam na ziemię, cała złość przeszła :) dzięki temu wyrzuciłam z siebie złe emocje. Tak właśnie zrodziła się we mnie pasja do biegania. Bieg dla mnie = przyjemność + komfort psychiczny. Mąż na początku gonił mnie rowerem :), później wspólnie przebiegliśmy pierwsze zawody ” INTERRUN POZNAN” 5 km, a potem to już poszło … 10, 15, 21 aż w końcu 42 km :) W przyszłości chciałaby zdobyć koronę półmaratonów, maratonów zaliczyć triathlon oraz złamać na maratonie czas 3:30. Dzięki wsparciu i treningom z RKB na pewno się uda :)

Budzyn Joanna

5 km – 00:30:25 (Poznań)
10 km – 01:08:06 (Luboń)
15 km – 01:33:46 (Trening)

Biegam od maja tego roku. Dlaczego? Pierwsze zawody w jakich uczestniczyłam to Bieg na tak Run Of Spirit na dystansie 5,7 km. Było to świetne przetarcie które pozwoliło mi poczuć tą atmosferę. I tak już poleciało. Swoją pierwszą dyszkę pobiegłam w czerwcu. Był to Poznański bieg Piotra i Pawła. W bieganiu najbardziej uwielbiam zmęczenie. I to cudowne, nieopisane uczucie gdy przekracza się metę. Obecnie przygotowuje się do kwietniowego debiutu na dystansie półmaratonu w Poznaniu. Chciałabym kiedyś też spróbować swoich sił w maratonie.

Grabińska Hanna

5 km – 00:29:11 (Trening)
10 km – 00:59:25 (Trening)
15 km – 01:39:01 (Trening)
21,097km – 02:29:47 (Trening)
Nordic Walking
7,5 km – 01:07:08 (Sieraków)

Cześć! Od dziecka nienawidzę biegać, ale zaczął biegać mój brat, potem tata,
a na końcu wkręciłam się w to bieganie też ja, gdy zauważyłam jaką sprawia im to przyjemność. Na początku nie byłam zadowolona, ale z czasem zaczęło się to zmieniać.
Przez brak silnej woli zmarnowałam rok biegając od Rusałki do Rusałki i tak na każdym wybiegu robiłam gorszy czas… Jednak w tym roku, dokładniej w październiku, poszłam po rozum do głowy i poprosiłam o pomoc. Tak więc machina ruszyła… Zauważyłam, że dzięki systematycznym wybiegom zamiast ledwo przebiegniętych 5km mogę już znacznie więcej,bo mam na swoim koncie przebiegnięte dystanse 5km, 10km, 15km i 21 km. W przyszłym roku chciałabym przebiec ponad 1000km w roku, a także ukończyć półmaraton w Warszawie, ponieważ nigdy tam nie byłam, a jaki może byc przyjemniejszy sposób na zwiedzanie, niż podczas biegu. Chciałabym też zdobyć koronę półmaratonów Polskich. Oprócz biegania uprawiam także Nordic Walking i chodzę po górach. Uwielbiam jazdę na rowerze, rolkach, na łyżwach, a latem lubie pływać kajakiem. Lubię też jeździć na nartach ale nie umiem jeździć na orczyku więc za każdym razem trzeba zaginać pieszo pod górę. Bardzo lubię biegać w RKB, bo daje mi motywacje.

Kapela Angelika

5km – 00:26:56 (Swarzędz)
10km – 00:56:48 (Trzcianka)
15km – 01:36:15 (Oborniki)

Cześć, mam na imię Angelika. Sport zajmował zawsze ważne miejsce w moim życiu. Lubię prowadzić aktywny tryb życia – jeździć na rowerze, łyżworolkach kocham pływać, a od niedawna (od 2 dwóch lat) zaczęłam nawet biegać choć zawsze twierdziłam że ta dyscyplina nie jest dla mnie. Do dziś pamiętam mój pierwszy 3 km bieg, po którym byłam wykończona, ale nie poddałam się. I tak na dzień dzisiejszy 10 km to dla mnie żaden problem. Bieganie wyzwala we mnie dużo pozytywnej energii pozwala odstresować się i oderwać od codziennych obowiązków. W przyszłości jeśli czas na to pozwoli – a mam go mało ze względu na moje Skarby chciałabym przebiec półmaraton. I jeszcze jedno uwielbiam biegać z Naszymi Klubowiczami!

Kaźmierczak Ilona

5km – 00:24:42 (Międzyczas z Biegu Niepodległości w Obornikach)
10km – 00:48:54 (Rożnowice)
21,097km – 01:50:24 (Szamotuły)
42,195 km – 04:04:04 (Poznań)

Witaj! Jak tu zerkasz chcesz wiedzieć co mnie pcha do biegania. Mam na imię Ilona. Dlaczego zaczęłam biegać? Adoptowaliśmy małego pieska ze schroniska, który zawsze ciągnął do przodu na spacerze i tak pewnego razu chcąc mu sprawić radość pobiegłam i co? zadyszka, nie dałam rady przebiec 400 metrów bez przystanku ……chwila przemyślenia nad samą sobą. Znam siebie więc aby nie skończyć z bieganiem po przebiegnięciu bez zadyszki 400 metrów ogłosiłam, że sama sobie w prezencie na ….urodziny przebiegnę w 2015 maraton :). Czym dla mnie teraz jest bieganie? Utrwalonym, wielokrotnym powtarzaniem określonej czynności w celu uzyskania takich stanów emocjonalnych jak przyjemność, euforia, ulga; to cudowne chwile spędzone nie tylko na bieganiu w samotności czy z grupą znajomych, to też to coś co zrozumie tylko inna mama to Wzruszenie i Radość – wierni kibice :). Sierpień 2014 gdy przekroczyłam linię mety dobiega jedno dziecko (nazwałam je Wzruszenie) ze łzami w oczach przytulając się mówi „mamo dałaś radę jesteś trzecia” a tuż za Wzruszeniem dobiega drugie z uśmiechem na ustach (nazwałam je Radość) i krzyczy „mamo, mamo jestem z ciebie dumna”. Dlaczego o tym napisałam dla Ciebie kobiety matki polki takiej jak ja :), która często ma tysiące problemów do rozwiązania akurat wtedy gdy chce wyjść pobiegać. Załóż buty i przybiegnij do nas ! Moje marzenie związane z bieganiem to biegać…. i przebiec Półmaraton Weteranów w Murowanej Goślinie ze Wzruszeniem i Radością….to plan na rok 2041 :).

Bartoszek Łukasz

5km – 00:21:41 (Międzyczas )
10km – 00:43:35 (Oborniki)
15km -01:06:26 (Oborniki)
21,097km – 01:35:45 (Oborniki)
42,195km – 04:01:55 (Poznań)

Cześć jestem Łuki :) Podczas biegu odpoczywam, relaksuje się i rozmyślam, jestem sam ze sobą, dlatego większość dziwi się dlaczego tak mało mówię podczas biegania:) Do biegania długodystansowego namówiła mnie żona, tzn ciągle uciekała, więc trzeba było ją złapać. Aż w końcu po wielu treningach mi się to udało :) Od tego czasu prawie zawsze biegamy wspólnie. Wyniki mam średnie, jakieś życiówki są ale nie wiem sam jakie:) nie biegam dla wyniku (bo nie mam szans na podium), biegam dla siebie, dla samopoczucia i dla medalu na mecie, który każdy dostaje jak dobiegnie :) Nie mam jakiś wygórowanych marzeń na przyszłość, chciałbym przebiec kilkanaście maratonów, a najważniejsze żeby mi stawy nie pękły :)

Grabiński Waldemar

5km – 00:23:31 (Wrocław)
10km – 00:47:21 (Poznań)
15km -01:13:11 (Kołobrzeg)
21,097km – 01:40:19 (Wrocław)
42,195km – 03:33:04 (Poznań)
50km – 05:21:16 (Ozorków)
65,6km – 07:47:03 (Trójmiasto)
73km – 12:11:02 (Andrychów) (bieg górski)
82km – 12:55:44 (Cisna) (bieg górski)
110,oo km – 14:09:17 (GWiNT Ultra Cross)

Sam nie wiem dlaczego biegam. Może dlatego że sprawia mi to przyjemność. Kiedy pierwszy raz wybiegłem na 1km i nie dałem radę od razu postanowiłem że „za karę” przebiegnę maraton i kolejne treningi odbywałem z myślą o tym celu. Przed debiutem w maratonie przebiegłem 5 półmaratonów, kilka piętnastek, dziesiątek i piątek – wszystkie te zawody były tylko treningiem do maratonu. Cel został osiągnięty w maju na Krakowskim maratonie który przebiegłem w czasie 04:19:09 i na którym doświadczyłem wspaniałej, opisywanej przez wielu ściany maratońskiej. Tak to się zaczęło, bo po maratonie miałem „zakończyć karierę”, a ta dopiero nabiera rozpędu bo przecież nie lubię biegać ;-) Do dziś przebiegnięte 14 półmaratonów i 5 maratonów. I chyba jak na 1,5 sezonu biegowego to trochę za dużo. Dalej nie wiem co widzę w bieganiu ale wiem że biegać będę. Nienawidzę biegać krótkich dystansów, bo nie wiem dlaczego ale tempo mam gorsze niż na maratonach. Cel na przyszłe sezony: zostać ultramaratończykiem.
update 2016 – zostałem ultramaratończykiem!

Grabiński Wojciech

5km – 00:17:30 (Poznań)
10km – 00:35:58 (Września)
15km – 00:57:16 (Kołobrzeg)
21,097km – 01:20:08 (Wrocław)
42,195km – 03:08:25 (Dębno)
INNE: Bieg Rzeźnika (82km)

Po zawodach jeżdżę ponad 3 lata. Wszystko zaczęło się od upalnego Grodziska. Pamiętam do dziś że mając w ręku numer z czipem spytałem biegacza obok gdzie są te czipy o których czytałem w regulaminie. I właśnie biegać kocham za to że kolega mnie nie wyśmiał tylko dokładnie wyjaśnił i jeszcze powodzenia życzył ;-) Bo bieganie ma łączyć i łączy ;-) Przed bieganiem grałem w piłkę nożną ale tylko rok i z zerowym talentem ;) Pozostaje pytanie dlaczego biegam? Bo bieganie jest fajne, bo w ciągu tych 2 lat i tych już ponad 70 startów poznałem setki świetnych znajomych. Nie z wszystkimi widzimy się co tydzień, ale ze znakomitą większością utrzymuje fantastyczne przyjacielskie relacje. Są takie zawody gdzie najważniejszy jest wynik, ale nawet podczas takich zawodów gdzieś z tyłu jest myśl że przecież głównie chodzi o zabawę. Ale są też starty które są typowymi zabawami. Jak choćby bieg w dżinsach czy urodzinowy bieg siostry. Nie ma większej satysfakcji niż ukończenie takich zawodów, przeglądanie zdjęć po nich i sączenie chłodnego izotonika ;-) Satysfakcjonuje to bardziej niż wyniki, ale motywację jakąś trzeba mieć i tak moją motywacją jest złamanie 3h w pełnym maratonie. I wszystkie biegi mają mnie do niego przybliżyć. Oprócz biegania uwielbiam geografię, turystykę i muzykę w każdej postaci. Największą jednak pasją pozostaje bieganie, a zwłaszcza bieganie w naszej Rogozińskiej grupie ;-)

Ignasiak Piotr

5km – 00:22:30 (Trening)
10km – 00:45:39 (Trening)
21,097km – 01:45:00 (Trening)
42,195km – 03:57:03 (Poznań)

Moje bieganie zaczęło się w maju 2015 roku. Powodem był konsekwentnie rosnący brzuszek. Początki nie powiem, były delikatnie mówiąc trudne a wyglądało tak że to czerwone, spocone, sapiące coś próbowało się poruszać w tempię nieco szybszym niż szybki marsz. Nie raz przed biegiem mówiłem sobie ze nie warto, po co to, wiatr wieje i padać zaraz może a do tego jeszcze zimno – zawsze miąłem jakoś wymówkę. Po paru miesiącach biegania nie zdając sobie sprawy to wszystko się odwróciło. Teraz zawsze mam jakoś wymówkę żeby czegoś nie zrobić a iść pobiegać wiec jeśli ktoś przetrwa początek potem to już z górki. Potem już tylko wydłużałem biegi i próbowałem bić swoje rekordy. Wszystko niby ok ale czegoś mi brakowało aż tu nagle natrafiłem na Rogoziński Klub Biegacza i postanowiłem dołączyć to ich czwartkowych treningów. Spotkałem się z bardzo miłym przyjęciem i super atmosferą. Poznałem nowe osoby oraz spotkałem starych kolegów. Po paru treningach zrodziła się pokusa pokonania królewskiego dystansu – maratonu. Generalnie to była dla mnie abstrakcja jeszcze kilka miesięcy temu. Pamiętam jak dziś jak ktoś z rodziny powiedział że tam się umiera :) :) Po 2 miesiącach człapania i 4 miesiącach treningów moje marzenie się spełniło i przebiegłem 16 Poznań Maraton z czasem 3:57 wiec nikt mi nie powie że nie ma rzeczy niemożliwych. Bieganie to narkotyk i trzeba coraz więcej „wciągać” żeby czuć się ok :)

Kańduła Rajmund

10km – 00:41:12 (Oborniki)
21,097km – 01:33:56
42,195- 03:38:36 (Poznań)
TRIATHLON
1/8 IRONMAN – 01:20:25 (Oborniki)
1/4 IRONMAN – 02:44:07 (Piła)

Witam. Biegam od 2010 roku.
Ta przygoda zaczynała się od maratonu w Poznaniu dzięki koledze Dominikowi ,który wspierał mnie na trasie od początku do końca. W trakcie maratonu mówiłem sobie ze to pierwszy i ostatni ale jednak jest inaczej biegam nadal i jest pięknie. Na moim koncie około 50 startów na różnych dystansach od maratonów przez połówki i dyszki a to jeszcze nie koniec.

Lach Krystian

5 km – 00:22:02(Rogoźno)
10 km – 00:44:34(Wągrowiec)
15 km – 01:30:31 (Trening)
21,097 km – 02:05:39(Trening)

 

Cześć. Jestem Krystian i pochodzę z Rogoźna. Moimi największymi pasjami są ratownictwo wodne i bieganie. Sam czynnie działam w Rogozińskim Wodnym Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowymi. Oprócz pływania umiem też nurkować. Pierwsze zawody w których brałem udział to Bieg im. Marka Stefaniaka w Rożnowicach. Atmosfera podczas biegu, jak i czas w którym przybiegłem tylko pogłębiły moją miłość do biegania. Jednak narazie z racji wieku biegam tylko do 15, 21km. Lubie też czasami wyrwać się do Obornik, wziąć psy ze schroniska i z nimi pobiegać. Z nimi treningi też są dobre, bo bardzo rwą do przodu. Jakie mam plany życiowe? Chciałbym w przyszłości biegać wiele maratonów, a przy okazji być sławnym biegaczem ;-)

Malinowski Henryk

5km – 00:26:02 (Poznań)
10km – 00:52:12 (Poznań)
15km -01:25:49 (Trzemeszno)
21,097km – 02:07:12 (Poznań)

Moją przygodę z bieganiem zacząłem jeszcze „w młodym wieku” – krótko przed 60-tką :-). W 2012 roku w wrześniowy weekend , syn i wnuczka zaprosili mnie na imprezę w byłym mieście wojewódzkim, okazało się, że była to impreza na ponad 2000 osób – półmaraton. Syn mój stanął na starcie. Przed nim było ponad 21 km – nie dowierzałem, że „zwykły” człowiek może coś takiego uprawiać. Przyglądałem się i obserwowałem uczestników tego biegu, podziwiałem tych zwykłych, nieznanych mi ludzi jak biorą się za barki ze sobą i z dystansem i … zwyczajnie wygrywają. Byłem pełen podziwu dla wszystkich, co ukończyli ten bieg, a atmosfera towarzysząca takiej „zabawie” była po prostu wciągająca. Wtedy coś zatliło we mnie, może i ja dam radę ?
Pierwszy trening to 300 metrów i koniec sił …, ale kropla drąży skałę. Teraz biegam dystanse 5km, 10 km, obiegam jezioro (ponad 16 km), nieśmiało pokonuję półmaratony i na tym nie planuję zakończyć, ale na to jeszcze muszę trochę potrenować. Dziś to moja pasja.
Dzięki niej jestem w pełnym nurcie życia razem z aktywnym społeczeństwem. Jest to fajny i dobry sposób na sprawność. Na jednym z pierwszych treningów ktoś mnie spytał, czy ja uciekam czy kogoś gonię, ja na to, że uciekam przed starością/gonię za zdrowiem . Myślę, że to mi się UDAJE.

Kępka Franciszek

5 km – 00:24:07 (Poznań)
10 km – 00:52:13 (Poznań)
15 km – 01:18:35 (Trzemeszno)
21,097 km – 01:58:44 (Szamotuły)
42,195 km – 04:43:18(Dębno)
110,oo km – 19:42:20 (Wolsztyn-Nowy Tomyśl-Grodzisk Wlkp)

NORDIC WALKING
7,5 km – 00:59:49 ( Sieraków )

Pierwszy trening jaki zrobiłem to 10km. Biegłem to z myślą o jakichś zawodach w Obornikach. Nie wiedziałem o tych zawodach nic, po prostu chciałem pobiec żeby rzucić palenie. Chciałem pobiec 2 razy może 3. Przed zawodami nie mogłem przebiec kilometra dopiero na zawodach w kwietniu 2013 przebiegłem 10 km i tak już poszło. Te zawody w Obornikach które okazały się być Biegiem Papieskim ukończyłem w czasie poniżej godziny. Teraz tak myślę że gdyby kiedyś ktoś powiedział mi że będę kiedyś biegać kazałbym chyba puknąć mu się w czoło. A dziś mogę się pochwalić że w ciągu 1,5 miesiąca ukończyłem 3 maratony, biegam po górach- ukończyłem dwie edycje Biegu Na Śnieżkę – biegam po schodach ( brałem udział w biegu w Bielawie z cyklu Bielawa Biega). Przebiegłem wtedy 300 stopni, mimo iż nie mam u siebie nawet schodów. Moim celem jest ukończenie w 2015r korony maratonów Polskich. Po za biegami uprawiam również Nordic Walking. Interesuje się ogólnie sportem, a po za tym historią zwłaszcza z okresu II Wojny Światowej. Lubię też muzykę zwłaszcza tą z okresu mojej młodości. Czego nie lubię: pętli. Biegam dla siebie, byle dobiec do mety.

 

Jestem Jacek, cały dzień siedzę w pracy na tyłku przed kompem pisząc oprogramowanie dla dużej korporacji, a w wolnym czasie staram się biegać. Wcześniej z dłuższymi lub krótszymi przerwami biegałem 2 lata – niestety bez rezultatów. W sierpniu 2014 znalazłem gdzieś informację że w naszym miasteczku są ludzie, którzy też biegają i serdecznie zapraszają na treningi na „starą plażę”, i się zaczęło. Jak na razie całkiem nieźle mi idzie od kilku miesięcy moje wyniki wzrosły o ponad 300% dzięki treningom z RKB więc całkiem nieźle co? Mój najbliższy cel to przebiec (a.k.a. „dobiec żywy do mety”) półmaraton Poznański w kwietniu 2015. Pewnie już dawno bym sobie dał spokój z treningami (małe dzieci, praca, szkolenia, brak czasu, blablabla, i pierdyliard innych małych rzeczy) ale wrażenie jakie na tobie zostawia przekroczenie linii mety na zawodach jest niezapomniane (pierwsze moje zawody na 10km w Rożnowicach będę wspominał jeszcze długo) i to chyba właśnie to co Cię pcha do przodu aby dać z siebie więcej, złamać kolejne ograniczenia, i biec szybciej. Zaczynając treningi w sierpniu nigdy bym nie pomyślał że jeszcze w tym roku przebiegnę ponad 10km jednym ciągiem. Mam nadzieje że te liczby podane powyżej w przyszłym roku będzie trzeba zdezaktualizować :). Jeżeli boisz się że biegasz za mało, za wolno, nie pękaj, przyjdź do Nas na czwartkowy trening, ktoś z tobą pobiegnie a po kilku miesiącach na pewno będziesz zadowolony(a).

Wysocki Jacek

5 km – 00:26:44 (Poznań)
10 km – 00:58:09 (Trening)

Strona w trakcie aktualizacji…

Dodaj komentarz