Wielka Pętla Izerska

3 PKO Półmaraton Wielka Pętla Izerska … ach co to był za bieg, jakie to było wyzwanie. Biegacz z nizin na pierwszym w życiu półmaratonie górskim. Może na początku napiszę, że nie zdawałem sobie sprawy z trudności takiego biegu, na dziś wiem też, że na naszym terenie nie sposób w pełni przygotować się do takiego wyzwania ;-) Wiem też że takie doświadczenia zaprocentują w przyszłości, bo właśnie na tej trasie trenują najlepsi polscy biegacze.  Pogoda niestety była uciążliwa nawet dla kibiców prawie 40st i ponad 3/4 trasy w pełnym słońcu. Wystartowaliśmy ze Szklarskiej Poręby od razu w górę. No właśnie to w górę od startu skończyło się na 14km! Cały czas w górę ;-) 500m przewyższenia. Wbiegliśmy na wysokość 1024 m. Pomyśleć że kiedyś wchodziłem na najwyższy szczyt gór Izerskich do „korony” a teraz koło niego przebiegałem ;-) Dalej … szalony zbieg, skoro wbiega się 14km to na zbieg zostaje 7km ;-) Meta w Szklarskiej Porębie. Myślałem że lubię zbiegać, przecież umiem i to szybko. Zawsze nadrabiam czas na zbiegach ale zbiegać cały czas 7km? Fajnie, nogi ledwo żywe ;-) chcąc nie chcąc bieg negative split ;-). Dobiegłem, czas średni ale to przecież mój pierwszy górski półmaraton. Szkoda że na trasie przy tej pogodzie było bardzo mało wody, i to ciepłej wody, za to dostałem przepiękny medal ;-) Półmaraton godny polecenia, liczę że za rok zgłosimy się na imprezę w większej grupie.

wynik:
Waldemar Grabiński 02:08:34

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz