Wilno Maraton

11 września 2016 roku odbył się Danske Bank Vilniaus Maratonas, czyli maraton w Wilnie. Jest to największe wydarzenie biegowe na Litwie, które daje szansę na odwiedzenie jednego z najpiękniejszych miast krajów bałtyckich. Z okazji tej skorzystali Ania z Maciejem. Zapisując się na Wileński Danske Bank Maraton można było wybrać różnorodne dystanse: od krótkiego wyścigu RIMI -4,2 km, poprzez Magne B6 – 10 km, sztafetę Poczty Litewskiej 4*10 km, półmaratonu – 21,097 km, aż do maratonu – 42,195 km. Najwięcej uczestników, bo aż 2395, wzięło udział w biegu RIMI. Niewiele mniej osób -2378- pobiegło „dyszkę” a 1785 półmaraton. W maratonie startowało najmniej osób – tylko 780 a wśród nich Ania z Maciejem. Biuro zawodów mieściło się na Placu Katedralnym. Odbiór numerów i pakietów startowych możliwy był już od wtorku. Dzień przed maratonem była Pasta Party, czyli makaron z sosem i piwo bezalkoholowe. Każdy wyścig rozpoczynał się i kończył na Placu Katedralnym. Trasa przebiegała wzdłuż największej rzeki Wilna – Wilii, następnie przez Vingis park aż na Stare Miasto. Warto dodać, że Stare Miasto znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Maratończycy mięli okazję dwa razy przebiegać urokliwymi ulicami starówki, ponieważ, aby osiągnąć pełny dystans musieli pokonać dwa okrążenia. Na starcie, każdy z zawodników, ustawiał się w odpowiedniej strefie, biorąc pod uwagę zakładany czas dobiegnięcia do mety. Podczas biegu można było „skorzystać z pomocy” pacemakerów, którzy biegli z balonikami na 3:00, 3:15, 3:30, 3:45, 4:00, 4:15:, 4:30, i 5:00 godzin. Bieg rozpoczął się o godz. 9.00 tu też warto wspomnieć, że biegliśmy w innej strefie czasowej +1 czyli teoretycznie startowaliśmy 8.00. Przed samym startem odbył się przemarsz z flagami państwowymi z których pochodzili zawodnicy biorący udział w biegach, 50 państw robi wrażenie. Na trasie biegu rozstawione były zespoły muzyczne, które swoją muzyką zachęcały i ułatwiały zawodnikom bieg. Również wolontariusze, rozstawieni co kawałek na trasie, dopingowali i zachęcali do biegu. Pogoda była sprzyjająca „tylko” przez dwie godziny. W tym czasie było pochmurno ale ciepło. Później pojawiło się słońce i zrobiło się bardzo gorąco. Ze względu na taką pogodę służba medyczna miała dużo pracy. Na trasie znajdowały się punkty z wodą i izotonikiem rozstawione co 2,5 km i punty odżywcze z owocami (banany i jabłka) co 5 km. Trasa nie górzysta, ale do pokonania było kilka wzniesień. Ania biegła przez większość trasy z pacemakerem na 3:45 i w założonym czasie ukończyła maraton. Wybiegała niezłą życiówkę pobijając starą o 37min. Macieja chciała pokonać pogoda, ale dzięki dopingowi żony się nie dał ;-) i w dobrym czasie ukończył bieg. Po biegu zawodnicy otrzymali medale oraz bezalkoholowe piwo – na szybką regenerację. Tego dnia, w centrum Wilna, do wieczora odbywały się biegi i trwało wielkie święto biegowe. Wszędzie można było spotkać biegaczy w każdym wieku (od dzieciaczków poprzez młodzież do dorosłych i emerytów) z numerem startowym przypiętym do koszulki. Impreza bardzo efektowna i udana. Zapraszamy i zachęcamy, klubowiczów i nie tylko, do wzięcia udziału w Danske Bank Vilniaus Maratonas za rok. Warto skorzystać z okazji i połączyć pasję biegania ze zwiedzaniem przed i po biegu miasta w którym startujemy ;-)

.wyniki:
Anna Niespodziana 03:48:19 PB
Maciej Ziętek 04:08:54

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz